Copyrights @ Journal 2014 - Designed By Templateism - SEO Plugin by MyBloggerLab

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chanel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chanel. Pokaż wszystkie posty
, , , , , , , , ,

Moja wakacyjna kosmetyczka. Makijaż

Ten post miałam opublikować na wakacjach, ale nic z tego nie wyszło, bo nasz internet robił co chciał, czyli przeważnie go nie było, przepychanie postu, a nawet zwykłego maila graniczyło z cudem i wymagało anielskiej cierpliwości. Ot jeden z uroków lata na głuchej wsi, poza zasięgiem cywilizacji.

Ale nawet dziś, w ten zimny, prawie jesienny warszawski dzień chętnie powrócę do wspomnień z urlopu i zaproszę was ze sobą do zerknięcia na moją wakacyjną kosmetyczkę.



O pielęgnacj, którą spakowałam już pisałam, teraz kolej na makijaż.

Nie wiem jak wy, ale na wakacjach maluję się oszczędnie, ale jednak się maluję.

Oczywiście nie wtedy gdy idziemy popływać, albo przedzieram się przez leśne ścieżki w poszukiwanu jeżyn i przygody, ale gdy siedzę na tarasie z książką, lub spokojnie wypoczywam, poprawiam to i owo by ładniej wyglądać. Przecież  wreszcie spędzam cały czas z Mężem i chcę wyglądać ładnie.


Stawiam na delikatny makijaż, minimalizm i naturalny look.

A oto co spakowałam i co spisuje się fantastycznie. Same makijażowe perełki, można powiedzieć, że to moi  letni ulubieńcy sezonu:


Chanel Vitalumiere Loose Powder Foundation podkład sypki, lekki, prawie niewidzialny na twarzy, ale robi co trzeba, dobrze znosił upały i ładnie wygadza pory.


Guerlain BB Hydra + mój ulubiony BB krem, mogę go nosić solo bez kremu nawilżającego bo sam dobrze nawilża, ładnie kryje, tak w sam raz i zostawia naturalne, ale w stronę matowego wykończenie,  i co ważne ma filtr SPF 25 . Mistrzostwo świata w BB kremie jak dla mnie.


Korektor Bare Minerales Stroke of Light nr1. Nowa sympatia, mineralny korektor o dobrym, więcej niż średnim kryciu i niesamowitej sile rozświetlania, światło z reflektora na skórze, prześliczny i trwały, nie włazi mi w zmarszczki.


Benefit gimme brow, ulubieniec do brwi, kolor, połysk, uporządkowanie i utrwalenie w jednym maluchu, malutka szczoteczka idealnie pasuje do brwi.


Tusz Bobbi Brown Intensifying Long-Wear Mascara ładnie rozczesuje, daje naturalny efekt, długo się trzyma i nie rozmazuje.


Deborah Face perfect cream blush. Róż w naturalnym, lekko opalonym odcieniu, pięknie wygląda też na powiece, ładnie się trzyma i jest bardzo wydajny.


Gosh Long Lasting Eye Liner Pen, Długotrwały eye liner w płynie, 008 Carbon Black ten eyeliner potrafi robić cieniutką, intensywnie czarną kreskę o połyskliwym, takim winylowym wykończeniu. Nie kseruje się, jest bardzo trwały.


Kiko Long Lasting Stick cień w kredce  nr 44 używam go na dolną powiekę, ma intensywny, radosny kolor fajnie podkreślający moje brązowe tęczówki. Bardzo trwały i wydajny.


Sephora kredka Contour eye pencil Waterproof 12HR nr 13 Tiramisu Mat. Kocham tą kredkę, ma piękny, intensywny brązowy kolor, to piękny lekko kawowy brąz, raczej zimny odcień. Mocno napigmentowana i trwała.


YSL Baby doll kiss& blush nr 1. Moje cudo do ust i policzków. Matowe, żelowo-kremowe o intensywnej pigmentacji. Pięknie się rozciera.

Essence Road trip nr 01 Hit the road, red  kredka do ust. Ładny kolor, naturalny ale z odrobiną mocy, w sam raz na codzień. Nosi się całkiem długo, pozostawia lekki tint na ustach.

Mac błyszczyk z kolekcji Osbourne Pink ample Jeśli ja mam błyszczyk w kolorze nude to musi być niesamowicie dobry i taki jest. Ładny kolor, neutralny i delikatny, ale nie zamienia ust w usta bladej i chorej dziewczynki, pięknie współgra z opalenizną. Ładnie wygląda na szmince. Nie robi tych nieapetycznych jasnych kresek w bruzdach warg jak wiele jasnych błyszczyków.


A wy malujecie się na urlopie lub w weekendy w domu?
, , , , , , , , , , ,

Wiosenna odnowa kosmetyczki

Patrząc w poniedzałek na oświetlone wiosennym słoneczkiem okna, zobaczyłam, że pora zmyć z nich zimowy bród.

Zamiast jednak złapać za szmatę, wzięłam się za porządki w kosmetyczce, okno wszak nie zając, nigdzie nie ucieknie:)

No właśnie, robi się nareszcie cieplej,  sięgam teraz po inne kosmetyki niż w zimniejsze dni i o tym jest ten filmik.

Zapraszam:) KILK 

Fajne kosmetyki na wiosnę







Spis:


Tusz do rzęs Bourjois Twist it

Lumene Hydradrops podkład

Mary Kay Time Wise podkład rozświetlający

Deborah BB krem 5 w 1

MAC Prep + Prime CC Cream różowy

Chanel UV Essentiel SPF 30

Dior baza Pore Minimazer

Sampar So Much  To Dew Cream 

Clarisonic

Oillan żel micelarny

Uriage Xemose balsam

Schwarzkopf Got2be pianka Big Volume

The Body Shop odżywka do włosów bananowa

Sally Hansen  Nail Rehab

Bourjois Rouge Edition Velvet



A wy przestawiacie się już na wiosenne kosmetyki?
, , , , , , , , , ,

7 najlepszych cieni w kremie

Po 30-stce pokochałam cienie w kremie.



Dlaczego?

Można się nimi szybko umalować, są trwałe, wygodne  i najważniejsze idealnie sprawdzają się na powiekach, które tracą jędrność, gdy pojawiają się zmarszczki. Wodoodporne cienie w kremie są też sprzymierzeńcem na gorące dni i bardzo łatwo zrobić nimi fajne oko.

To moja ulubiona siódemka. Te marki, te kolory właśnie. Używam ich najczęściej i jestem z nich bardzo zadowolona.

- Zawsze nakładam cienie w kremie na bazę, ostatnio Urban Decay.

- Aplikuję je palcem w stylu nieco grundzowym lub pędzelkiem ze sztucznego włosa, kulką z Perfumerii Douglas nr 10B

-Czasami stosuję je jako bazę i rozcieram zwykłymi cieniami, efekty są bardzo ciekawe, kolor pogłębiony, trwałość makijażu większa.


Pierwsze cienie w kremie jakie miałam to te z MAC, słynne  paintpoty. Od czasu ich zakupu zaczęła się moja miłość do kremowych kolorów  w słoiczkach.



Oto moja osobista lista: 7 najlepszych cieni w kremie dla dojrzałych kobiet:




Recenzja:




1. Givenchy  Ombre Couture waterproof nr 9 Cachmire. Intensywna pigmentacja, kremowe, nie tłuste, dobre do kresek, niesamowicie trwałe. Idealne. Czekoladowy brąz.


2. Shiseido Shimmering Cream Eye Color bardzo lekkie, trochę jak farbka. Zasychają szybko i mają pudrowe wykńczenie. Stopniowalny kolor. nr BL 722 niebo sztormowe.


3. Benefit Creaseles Cream Shadow. Lekkie, nietłuste o satynowym połysku. Idealne do dziennego Smokey. Neutralny, szarawy brąż kolor Birthday Suit

4. Armani Eyes to kill. Dwukolorowy cudak. Konsystencja suchego musu. Pigmrnty rozgniatają się na skórze i okrywają kolory. Bardzo trwałe i wydajne.


5. Maybelline Color Tattoo najlepse tanie cienie w kremie. Kolor nr 25 On and One bronze idealny złocisty satynowy brąz, trwałe, nietłuste.


6. Chanel Illusion D'Ombre gęsty, puszysty mus, mocna pigmentacja, niesamowity kolor nr 91 Apparition srebrzysty granat z odrobiną fioletu.


7. MAC Paintpot idealny nagusek, neutralny beżowy, gsty i pudrowy, matowy Painterley. Ponadczasowy, idealny jako baza.



Jakie macie ulubione cienie w kremie?
, , , , ,

Ładmie mi w kolorach wiosennej kolekcji Chanel?

Nie jestem mistrzynią makijażu, z każdym rokiem jest mi  trudniej ładnie umalować to co się tak marszczy i starzeje, ale mimo wszystko nadal makijaż to moja ulubiona część kosmetycznego świata.



Dziś pokażę wam prosty look, który zrobiłam na szybko, kosmetykami z wiosennej kolekcji Chanel Notes des Printempes, pięknej, eleganckiej, bardzo praktycznej i w cudownych kolorach dla brunetki.



Trudno im się oprzeć, delikatny, pięknie połyskujący cień w kremie Diapason, genialny fiolet do przydymionego, dziennnego looku, podkreśla kolor moich oczu. Szminka La Diva leciutka jak piórko, napigmentowana solo lub  w duecie z półtransparentnym błyszczykiem o połysku mokrym Sonate

Całą kolekcję znajdziecie na stronie www.pieknoscdnia.pl

A tu codzienna wersja wiosennego looku 










Cień Illusion d'ombre lubię nakładać pędzelkiem kulką ze sztucznego włosia i tylko same granice lekko rozetrzeć palcem na powiece.


Oczy bez okularów







Lakiery też są piękne ale o nich next time


Jak wam się podoba ta kolekcja?
, , , , , , , , ,

Prezenciki?

Kupiłyście już wszystkie prezenty? Ja jeszcze nie i tak zastanawiając się nad nimi ułożyłam taką listę propozycji dla was.  Zwykle kupuję jeden główny podarek i dodatkowe małe prezenciki. Uwielbiam górę paczuszek pod choinką.

Te moje pomysły  na prezenty, możecie potraktować jako ten dodatkowy drobiazg, lub główny prezent, jak chcecie. I tak wiadomo, że z nami kobietami jest łatwo, z facetami za to zawsze mam mega problem, bo moi wszystko mają, w s z y s t k o:)





1. Breloczek. Ja lubię bo je gubię, ten jest z Empiku cena ok 19,90 zł

2. Balsam do ust Angry Birds Lumene , malinowy,  fajnie wygląda no i jest różowy

3. Woreczek zapachowy  do szafki z pościelą Pachnącej szafy cena ok 6 zł

4. Muszka na włosy lub do koszuli, a może do torebki? Jak się chce

5. Bath and Body Works antybakteryjny żel do dłoni tu jabłuszkowy ok 6 zł

6. Mój ulubieniec do brwi Benefit Gimme Brow cena 115 zł

7. The Secret Soap Store balsam do ust miodowy cent:25 zł

8. Eco Tools gąbka, a jak pędzelek, fajna do korektora cena ok 30 zł

9. Tusz Eveline Big Volume Lash 5D z naklejką znaczkiem Piękność Roku-wiadomo :)

10. Paleta błyszczyków do ust Mary Kay @Play cena :50 zł

11. Sephora  glittering eye duo (baza utrwalająca i brokat do powiek) ok 40 zł

12. Lakier OPI z zimowej kolekcji zimowej Mariah Carey 

13. Szminka MAC- wszystkie są cudowne

14. The Secret Soap Store krem pod oczy z miodem cena 55 zł

15. Broszka hande made z wytworniakolorowychosobliwosci cena ok 20 zł

16. Kolczyki z klawiszy z maszyny do pisania, handemade - cudne z www.kfiatek.com.pl

17. Zestaw cieni Chanel Ombres Matelassees de Chanel Charming- z zimowej kolekcji cena 263 zł

18. Sól do kąpieli Organique cudnie pachnie

19. Maszynka Gillette Venus & Olay moja ulubiona cena ok 40 zł

20.  Lancome Visionnaire Yeux Advanced Eye Contour cena 197 zł


Coś wam wpadło w oko? Dajecie jeden czy więcej prezentów?
, , , , , , , , ,

Jak się szykuję na imprezę? Czyli przed i po:)

Daaawno, dawno temu by wyszykować się na imprezę wystarczyło przemyć twarz zimną wodą, uszczypnąć się w policzki i potrząsnąć włosami i było git.

Miód , cud i obrazek.

Po latach jest to długi, skomplikowany, kosztowny i trudny proces wymagający wiedzy, praktyki i i tych oto przedmiotów:)





No bo tak:


mycie:

1. Obecnie pięknie pachnący mandarynkami żel Original Source Mandarin & Basil

2. Szampon Elseve Fibralogy Ekspansja Gęstości  ( oby oby)

3. Maska do włosów Elseve Total Repir ( idealnie jedwabiste włosy)

Suszenie włosów które zamienia siano we fryzurę:

4. Matrix Biolage Color Care Shine Shake

5. John Frieda LuxuriousVolume pianka

6. szczotka obrotowa BaByllis brushing 1000( bez niej nie ma u mnie  objętości ani fryzury )


twarz :

zamiast peelingu niezawodny duet:

7. pianka Pharmaceris N

8. Clarsonic Mia ( cudo odmieniło moje życie)

potem maseczka

9. maseczka Eisenberg Masque Tenseur Remodelant (najlepsza jaką miałam, efekt z salonu kosmetycznego, kończy już mi się niestety)

krem do twarzy i pod oczy

10. Organique Ultra Hydrating Cream dyniowy

11. Estee Lauder Revitalizing Supreme Anti Aging Eye Balm


Pora na makijaż czyli szpachla, szpachla, szpachla:)

12. baza AA Starter Matujący pod makijaż

13. podkład Lirene Ideale Glam & Mat zaskakująco dobry i tani produkt

strefa oczu:

14. Lancome  Visionnaire Yeux  Advanced Eye Contour ( wypełnia  wygładza zmarszczki)

15. YSL Touche Eclat wyciskam już ostatnie kropelki, genialny rozświetlacz, jeden z najlepszych na rynku i tak już od 20 lat

16. baza pod cienie Urban Dacey ( od kochanej Krzykli)


przeskok do cieni 

22. ulubione cienie z Makeup Factory i złoty cień z MAC z Mineralize Skinfinish Centre of Attention, z tej złotej części, idealny w wewnętrznym kąciku oka

23. eyeliner we flamastrze Rimmel Scandaleyes Thick & Thin Eyeliner twardy, ale mocno napigmentowany  i trwały

25. tusz ulubieniec ostatnich miesięcy Isadora Mascara Volume 2.0 daje mega pogrubienie, jest gęsty, ultra czarny

21. kredka  na dolną powiekę Sue Devitt kolor zaire ( upolowana w TK Maxie)

brwi:

17. zestaw do brwi  Benefit  Brow zing dark

19. kredka High Brow ( już mam jej malutko)

18. kredka -linia wodna Catrice made to stay  inside eye


twarz ciąg dalszy

20. r óż Chanel  Joues Contraste nr 84 Accent z zimowej kolekcji

27. bronzer ( od kochanej Marty z bloga http://www.usom-blog.com )  Josie Maran

28. puder rozświetlający L'Oreal Lumi Magique

26. MAC rozświetlacz idealny  Mineralize Skinfinish Centre of Attention

29.Guerlain kulki czyli photoshop w pudrze nowe Meteorites nr 4 dore


usta oczywiście najlepsza szminka roku 30. Sisley Phyto Lip Twist nr 6 Berry delikatna, trwała i mega napigmentowana

32. perfumy ukochane Place Vendome Boucheron, cudowny, kobiecy, elegancki i bardzo intrygujący zapach

31. ręce, dłonie , dekolt połyskliwy i piknie pachnący balsam Kings & Queens Shimmerling Body Milk Cinnamon Orange ( niezbędnik imprezowy od zawsze, baaardzo wydajny)


pędzelki


puder: Sense& Body
róż Illamasqua
korektor Sephora Pro Airbrush concealer nr 57
rozcieranie cieni genialny Eco tools
nakładanie cieni Maesto nr 380   i Inglot nr80HP
oczywiscie skośny Inglot 31T



i dzięki tym przedmiotom mamy taką metamorfozę:)




a potem była już  #Blogowigilia    dzieki cudownej Blogomamie Ilonie Patro , pozdrawiam was Kochani  :) i cudnie było

A jak wy sie szykujecie na imprezy?
, , , , , , , , , , ,

18 jesiennych lakierów do paznokci

Jesień się panoszy, jesień snuje mgłami. Moje pastelowe i kolorowe sukienki oraz szale spoczęły na dnia pawlacza, ciepłe swetry, szale i rękawiczki bez palców czekają na swoją kolej.

Taka sama zmiana warty nastąpiła w moim pudełku z ulubionymi lakierami. Pojawiły się lekkie jak mgiełka szarości, apetyczne jak wino i dynia bordo, złamany zółty, opalizujące metaliczne i głęboki bakłażan z fioletami, no i oczywiście czerwienie.



To wszystko to moje ulubione kolory. Jeśli zaglądacie do mnie na Instagram ( wrzucam całe tony zdjęć:) to wiecie, że nie boję się kolorów na ustach i na paznokciach również.

Które lakiery uważam za najładniejsze tej jesieni?

Właśnie te:



1. Chanel nr 601 mysteriou - metaliczna zieleń khaki wpadająca w brązy

2. Orly harmonious mess-szary z solidną kroplą fioletu, kremowy, dobrze kryje

3. Revlon 245 seductive- burgund z odrobiną  czerni i fioletu, półprzejrzysty, pierwsza warstwa prześwieca, następna kryje, fajny efekt jak z owocowej galaretki

4. Isadora 771 little sparrow - prześliczny nudziak w szarawo-beżowym odcieniu, dobre krycie i szeroki pędzelek

5. Essie after school boy blazer- ciemny, mocno kryjący granat z kroplą czerni

6. YSL 38 gris underground- szary z błękitnym odcieniem, kremowy, mocne krycie i trwałość

7. Misslyn 219 wild passion - metaliczny  z mini drobinkami burgundowy ze złotym poblaskiem, dobrze kryje

8. Dior 999 rouge- klasyczna czerwień jak z samochody straży pożarnej, jasna i żywa, dobre krycie

9. Sephora 75 blackjack - holograficzny nieiesko, stalowo szary z różowymi drobinkami, ładnie kryje

10. L'Oreal color riche 837 bling bling bang -niebieski glitter idealny jako top coat, ale 3 warstwy też pokryją całą płytkę, drobinki różnej wielkości i ciut czerni

11. Avon noir emerald -metaliczny szmaragdowo-zielony, dobrze kryje, jest dość lejący, maleńkie drobinki w stylu halo

12. Astor 263 crown jewels - kremowa dynia, potrzebuje 2 warstw do krycia, ma ładny połysk

13. Zoya livingston -czerwień, kremowa, klasyczna, z tych grzecznych, pełne krycie po 2 warstwach

14. OPI in the cable car pool line - kremowy burgund, nasycony i podszyty fioletem, piękne krycie

15. YSL  nr 8 fuchsia intemporel - fuksja, żywa, kremowa, pięknie kryje już od 1 warstwy

16. Dior 970 nuit 1947 -mrrroczny, krwisty, ciemny w ciekwej kremowo-żelowej formule, świetne krycie i efekt przejzroczystosci jak z galaretki

17. OPI peace & love metaliczny, holograficzny kameleon, kolor zależy od tego jak pada światło, szaro -srebrno -zielonkawo -fioletowy, odlotowy lakier

18. Wibo 190  metaliczny niebieski w odcieniu ultramaryna, na paznokciu grzeczniejszy niż w butelce, ciekawy odcień, potrzebuje 3 warstw by pokryć w pełni

Wszystkie są śliczne i te droższe i te tańsze:





 To moi jesienni ulubieńcy z tego roku, jakich macie wy?


, , , , , , , , , , , , ,

Filmik nr 2. Nowości na jesień 2013

Oddaję w wasze ręce, a raczej oczy i uszy mój drugi filmik. Myślę, że część z was, ta która lubi mnie na Facebooku już go widziała:)

Robienie drugiego filmiku to dwa podejścia. Pierwsze, całkiem udane zrobiłam kamerą i nie umiałam przegrać filmu z kamery na mojego MACa ( brawo ja)

Ten, który tu widzicie nagrałam kamerką z komputera i z dostawioną lampą, chyba jest trochę widniej ( dajcie znać)


Nie chce mi zadziałać bloger i wgrać filmu, ale jest pod tym linkiem na moim kanale KLIK



A oto lista kosmetyków o których opowiadam:

(pod linkami znajdziecie więcej  informacji o tych produktach)


Sephora paleta cienie + kredka do oczu It Palette

Farmona Balsam do ciała Sensitive Eco Style odżywczo-regenerujący cena: 9 zł

Inglot puder rozświetlający HD Illuminating Powder

Inglot róż rozświetlający Fusion Blush & Illuminator

Benefit Róż Rocketour cena 140 zł

Catrice cień Liquid Metal z kolekcji L'Afrique c'est chic KLIK  cena:16,99 zł

Szminka The Body Shop Colour Crush cena:39 zł

MAC Antonio Lopez paletka Red cena 130 zł

Chanel róż w kremie Róż Le Blush Crème de Chanel kolor Presage cena 163 zł

YSL Podkład Youth Liberator Serum Foundation

Misslyn lakier do paznokci Leather Look Nail Polish z kolakcji Beauty, Sex & Rock 'N' Roll cena 24,99 zł

YSL lakier do paznoci  z kolekcji jesiennej : N 38 Gris Underground i Nr 9 Fuchsia Intemporel

Która nowość was zainteresowała?
, , , , , , , , , ,

Jak się malować w upały?

Ależ gorąco. Najchętniej siedziałabym cały czas między tymi wielkimi lodówkami w supermarkecie, albowiem nie lubię upału i źle go znoszę. Ale co robić, lepsza taka pogoda niż ta fale opadów, którą mieliśmy ostatnio.

Nie dość, że wściekle gorąco, a tu jeszcze trzeba ruszyć w miasto. Dużo spotkań, na których powinnam wystąpić w jak najlepszej formie wizualnej, co u mnie przy upałach zdaje się być nieosiągalne. Jestem jak lodowy rożek na plaży, oklapnięta i rozpływająca się.

Dlatego w takie dni, gdy mamy upały w mieście i muszę się umalować mam swoje sprawdzone sposoby.


Trwałość, lekkość, wodoodporność, minimalizm i fun:)



1. Baza pod makijaż. Używam nawilżającego startera. Bardzo spodobała mi się ta z AA Ultra nawilżanie z algami morskimi i kwasem hialuronowym.

2. Lekki podkład, bo te mocno kryjące duszą skórę i spocone wyglądają okropnie, jak silikonowa maska.
Lubię Chanel Vitalumiere Aqua i Lumene  Hydra drops. Oba leciutkie i bardzo naturalnie wyglądają.

3. Zamiast podkładu puder mineralny solo. Mój ulubiony jest z Artdeco.

4. Oczy bez cieni za to z kreskami na górnej ( moja ulubiona turkusowa z Sephory) lub dolnej powiece zrobione wododporną kredką. Głównie Jumbo z Sephory i Chanel.

5. Baza pod tusz do rzęs. Robi mi mega rzęsiska. Teraz ta od Diora  Diorshow  Maximizer. Mam po niej niesamowite rzęsy i tusz się dobrze trzyma.

6. Róż w kremie, w sztyfcie, bardzo fajne ma NYX  Stick Blush mój kolor to nr 06 Orchid ( wiecie,że będą dostępni w Douglasie?)

7. Puder sypki do utrwalenia kombinacji- ulubiony Prep+Prime MAC

8. Płyn fixujący mam z Mary Kay Spray zum

9. Na brwiach mam obecie hennę


A ciało?





W torebce noszę wodę thermalną i wachlarz:)

Używam też na nogi BB kremu do ciała Collistar nadaje im piękny kolor i połysk oraz dla ochłody Mgiełki nawilżającej Galenic Eau D' Eclat z guaraną, nawilża, ochładza i ładnie pachnie.

Dla odrobiny fanu machnęłam sobie zmywalny tatuaż flamastrem Sephory. A co mi tam:)

Niech żyje lato i  nucimy sobie summer in the city la la la....


A jak wy sobie radzicie z upałami?


, , , , , , , ,

W morskiej tonacji

Weekend po znakiem rowera. Dziś przejechjałam 16 km i jak na mnie to fiu fiu, mega wynik.


Oczywiście nie byłabym sobą gdybym wsiadła na rower nieumalowana. Cała sztuczka polega na tym, by makijaż przetrwał upał, pot i inne okoliczności przyrody i by zrobić go w 3 minuty, bo on już przecież czeka przy rowerze.


Po co sięgam? Po kredki do oczu. Wodoodporne, mega trwałe i łatwe w obsłudze.



Na oku:


Baza pod cienie Catrice Prime and Fine,. dobrze się nakłada i wygładza powieki

Górna ruchoma powieka to  chłodzący sztyft Chanel Stylo Eyeshado nr 07 Moon river z letniej kolekcji KLIK

Dolna powieka genialna kredka Jumbo  liner Sephory nr 13 marine

Tusz do rzęs L'Oreal  False Lash Wings

pod brwi ulubiona Brow Liner Benefit ( jak widać robi się co raz mniejsza od ciągłego używania)

pod oczy tak jak zwykle YSL Touche Eclat


i samo oczko




Po latach fioletów, szarości i brązów mam erę kolorów morskich. Zielenie, szmaragd, granat, turkus błękit itp to cienie i kredki, które kuszą  mnie ostatnio najbardziej.

I całkiem ładnie grają z brązowymi oczami, prawda?


Makijaż przetrwał wyprawę, ja też:)

A wy co dziś porabiacie?

, , , ,

Gorąca 5-tka kwietnia. Ulubieńcy.

Mamy gorący majowy poranek, a na blogu gorąca 5-tka kwietnia.

 5 kosmetyków, które polecam i których intensywnie używam, pianki Pantene w zasadzie już prawie nie ma, trafi do denkowego koszyczka, tak samo Clarins. Smaruję się nim regularnie, zwłaszczagdy zaczęłam  się odchudzałam z Allevo ( o tyn TU)





Zaczniemy od pielęgnacji. Kiedy próbuję schudnąć i chodzę na basen pilnuję też skóry. Wiadmo,  jak się utyje skóra się rozciąga, ale gdy sie odchudzamy trzeba jej pomóc, po za tym cellulit ten wredny wróg kobiet, wygąda kiepsko i trzeba go czymś smarować, zniknąć nie zniknie, ale skóra zawsze będzie wyglądała ładniej.


Clarins  Lift Mincer  Body Lift Cellulite Control to najnowsza wersja antycelulitowego specyfiku Clarins . Przeznaczono go na niedający się zwalczyć cellulit, uporczywy można powiedzieć. Zapobiega  tworzeniu się nowego cellulitu, redukuje powstałą już tkankę tłuszczową, hamuje odkładanie się przszłego tłuszczu oraz drenuje i uelastycznia skóry. Jest jędrniejsza, gładsza i wygląda młodziej.

Składniki:

- Wyciąg z chabra: optymalizuje proces uwalniania nadmiaru tkanki tłuszczowej.
- Uncaria Tomentosa: ogranicza magazynowanie tłuszczów.
- Wyciągi z liści geranium i korzenia cangzhu: wspomagają proces usuwania lipidów.
- Baccharis: pomaga zachować włókna kolagenowe.
- Wyciąg z sosny morskiej: stymuluje mikrokrążenie.
- Wyciąg ze słonecznika: utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia skóry i zapewnia poczucie komfortu.
- Szrotówka kasztanowca: ma działanie drenujące.

To lekki mleczko-żel, nie tłusty o dobrym poślizgu. Ładnie się wchłania, ale by był maksymalnie skuteczny, trzeba nakładając go zrobić masaż.(jak na filmiku).

Pachnie świeżo , miętowo. Nie szczypie, nie rozgrzewa, a to dla mnie bardzo ważne, bo nie lubię takich sensacji przy aplikacji kosmetyku. Daje efekt ciut chłodzący, co  latem dobrze się sprawdza.



Jest wydajny i efekt stosowania naprawdę widać. Skóra jest solidnie ujędrniona, cellulit się wygładza, te najbrzydsze cellulitowe znaczniki zniknęły. Używałam go regularnie i cierpliwie, razem z chodzeniem na basen( pływanie zwalcza cellulit bo woda masuje skórę, a ruch spala tłuszcz). 


Tak się powinno go aplikować.



cena 160 zł. 


Piankę Pantene Pro V Volumen Pur nr 3 polecam wszystkim z delikatnymi i skłonnymi do oklapnięcia włosami.

Używam jej tylko te dni gdy układam włosy. Mam długość włosów nad ramiona i zawsze staram się układać je tak by uniosły się u nasady. Używam obrotowej szczotko -suszarki ( to już  moja druga) i razem z solidną porcją tej pianki efekt jest duuużo lepszy od oryginalnego:)

Pianka z linii żółtej przeznaczonej do włosów cienkich i delikatnych z specjalnym kompleksem Volume Lift . Nadaje fryzurze objętość i chroni włosy przed wpływem wilgotnego powietrza. Dobrze utrwala ale nie obciąża, włosy są nadal elastyczne i wyglądająnaturalnie bez posklejanych strąków.

cena 18 zł

tak wygląda mój sprawdzony zestaw do układania fryzury



Makijażowym odkryciem jest dla mnie nowy podkład Deborah  Radiance Creator spf 15. Wybieram ostatnio głównie podkłady rozświetlające, takie które sprawiają, że cera jest promienna i wygląda młodziej.

Ten podkład jest dość gęsty, trzeba koniecznie go wstrząsnąć przed użyciem. Nakładam go pędzlem flat top i to małą ilość, bo dobrze kryje (najlepiej jakna podkład rozświetlajcy.)  Rozświetla cerę, ładnie kryje zaczerwienienia i niedoskonałości, nie podkreśla zmarszczek i suchych miejsc. To podkad nawilżający. 

Zawiera  ekstrakt z liczi , pigmenty rozświetlające, olej z granatu o właściwościach antyoksydacyjnych oraz cząsteczki kwasu hialuronowego. Cząsteczki Soft Focus minimalizują niedoskonałości oraz efekt zmęczonej skóry. Idealny dla cery normalnej i suchej. 

To dla mnie połączenie kryjącego podkładu z rozświetlającym. Nie świeci się na twarzy jak choinka, jest jak satynowy mat, delikatnie rozświetla, naturalnie wygląda i ładnie odbija światło.



Lubię szminki w formie błyszczyka z aplikatorem . NYX ma ich bardzo dużo w prawie każdym kolorze. 

Soft Matte Lip Crem jest wersją matową.  Ja mam  odcień  fuksjowy Addis Ababa. Xtreme Lip Cream czerwony Absollute Red i naturalny Buttery Nude. Te trzy maluchy jeżdżą w mojej torebce.

Matowa jest niesamowicie napigmentowana, bardzo trwała, właściwie nie do zdarcia. Wytrzyma kawę i mał posiłek. Wymaga gładkich , nawilżonych ust. To ulubiony kosmetyk do ust właścicieli marki. Dobrze się nakłada, jedna wartswa daje mega kolor i matowy efekt. Szybko wysycha na ustach więc się nie rozmazuje. Ładnie wygląda też pociągnięta bezbarwnym błyszczykiem gdy wolimy połysk zamiast matu.

Wersja kremowa czyli połączenie pomadki i błyszczyka też daje bardzo mocny kolor tylko z błyszczykowym połyskiem.  Jest jedwabisty, trwały, ładnie powiększa usta. Gęsty i kremowy, kryje od razu.




Warto zajrzeć d salonu NYX bo kolorów jest dużo i można wybrać sobie fajny kosmetyk do ust w dobrej cenie, zwłaszcza gdy lubi się intensywnie napigmentowane. Cena ok 25 zł

Kredka do oczu Illusion D'Ombre Chanel z cudownej, letniej kolekcji  to prawdziwe must have na lato. Gruba kredka w sztyfcie, niesamowicie kremowa, topi się w zetknięciu ze skórą i daje efekt bardzo zmysłowy, chłodnego nawilżenia. Wodoodporna, ekstremalnie trwała, wytrzyma upał i tłuste powieki. Mój ulubiny kolor to seledynowa zieleń Jade Shore , metaliczna i połyskliwa. 



Noszę ją na dolnej powiece i robi cały look, bo kolor jest wyrazisty, a mimo to jasny i rozświetlający. Dobra dla osób z cieniami pod oczami, bo pięknie odbija światło.

Można jej używać na mokro. Nie trzeba temperować, bo to wysuwany sztyft.  Lśni i mieni się jak klejnot.




Co było waszymi ulubieńcami w kwietniu?

, , , , , , ,

Różowa niedziela


Bardzo podoba mi się wiosenna kolekcja Diora Cherie Bow. Ten różowy makijaż z mocną krechą jest prześliczny. Od kiedy o nim napisałam KLIK mam ochotę tak się umalować. Ale jak ja będę wyglądała taka różowa? Czy nie wyjdzie z tego dzidzia-piernik? Otóż nie. Wyglądam całkiem ładnie:)

Różowy to świetny kolor, chociaż kojarzy mi się głównie z małymi dziewczynkami, Barbie, blacharami i Dodą. To kolor który odmładza, dodaje świeżości, robi kolorystyczny lifting i pięknie wygląda solo.

Tak wygląda w polączeniu z brązową tęczówką



Użyłam  kosmetyków:

Cień Inglot reinbow

Cienie Dior  5 couleurs nr 854 Rose Charmeuse z wiosennej kolekcji

Kredka NYX Jumbo Eye Pencil  nr 604 Milk (świetnie podbiła kolor)

Korektor pod oczy Benefit fake up nr 02 medium

Baza pod cienie UD

Eyeliner flamaster Rouge Bunny Rouge  Raven Glaze - mój najulubieńszy KLIK

Tusz Sisley So Intense kilka warstw by rzęsy były mega wytuszowane w styly łapek pająka KLIK

Flamaster do brwi NYX  Eyebrow marke long lasting Medium

Paleta Urban Decay kolor czarny




Malujecie się na różowo?



PS. Dziękuję za wszystkie podpowiedzi co do koloru paznokci z wczorajszego posta. Wybrałam lakier Chanel Fracas nr 571 jest śliczny, bardzo wiosenny i kobiecy. Uwielbiam go:)






, , , , , ,

Pomóżcie niezdecydowanej:)

Miałam dziś nic nie pisać. Jestem zmęczona. Znużona. Może po prostu mam dość zimy, sama nie wiem. Postanowiłam zrobić sobie miły wieczór.

Naszykowałam film ( kupilam dziś za 10 zł w Carrefourze pt. Jak ona to robi z  Sarah Jessica Parker i Percem Brosnanem, typowo babskie kino), mam wino, pyszne przekąski i spokój w domu. Lubię oglądając takie lekkie filmy malować paznokcie, bo siedzę spokojnie  i mogę poczekać, aż mi lakier wyschnie zanim polecę coś zrobić i zepsuję cały manicure ( też tak macie, że jedynym zawołaniem w domu jest zwykle: mamooooo...)

Wyjęłam koszyk z lakierami i mam teraz zagwozdkę, który kolor wybrać?

Pomożecie? Który numerek wybierasz?



1. Dior  Gris trianon nr 306
2. Dior Acapulco nr 118
3. Chanel  Fracas nr571
4. Chanel  Vertigo nt 563
5. Chanel  Frenzy nr 559
6. Chanel Emprise nr 569
7. OPI On her majesty's secret service
8. Deborah  Orange code nr 17
9. Korres Dark brown nr 69
10.Anny  Clubbing with Dracula nr 143.50


Który?

a to będę oglądała:)


, , , , , , , , , , , , ,

Projekt denko czyli co wpadło do koszyka

Koszyczek na zużyte  produkty zadziałał doskonale. Nazbierało się kolejne denko. Pominęłam fajny szampon Pantene Pro -V Aqua light i żel pod prysznic Yves Rocher z kolecji świątecznej o zapachu pieczonego jabłka z karmelem ( mniam), bo mi się nie zmieściły w kadrze:) . Ale zużyłam jestem z nich zadowolona.

Pora na to co widać na obrazku.




Na pierwszy ogień idzie zapach. Signorina Salvatore Ferragamo. Ten podbił moje serce nie tylko śliczną, różową kokardką, ale i lekkim, nie za słodkim zapachem. Idealny na dzień. Wrócę do niego latem

Nuty zapachowe:
nuta głowy: płatki jaśminu, piwonii i róży
nuta serca: panna cotta (gotowana śmietanka)
nuta bazy: miękkie piżmo, paczula

cena: 280zł 50 ml




Organique Eternal Gold Golden Bath Nectar czyli odmładzający, złoty nektar do kąpieli. Jestem zbyt leniwa by regularnie smarować się balsamami, a że zima i kaloryfery czynią swoje spustoszenie szukam fajnych płynów do kąpieli, które zrobią coś dobrego dla mojej skóry. Ten ma śliczny wygląd i fajny skład. Ujędrnia i rozświetla skórę. Doskonała propozycja dla skóry wymagającej, suchej i wrażliwej. Bogaty w składniki aktywne doskonale ją ujędrnia i pielęgnuje, a szlachetne złoto w formie płynnego koloidu spowalnia procesy starzenia. Zawiera : aktywny wyciąg z szałwii muszkatołowej, złoto koloidalne, betaine, panthenol i wyciągi z owoców. Skóra jest nawilżona i ładnie pachnie, ograniczenia starenia nie zauważyłam ,ale miło jest pomyśleć ze było:). Opakowanie mogłoby być większe.

cena: 44 zł



Podkład Rimmel Match Perfection gel  nr 200 soft  beige. To już kolejne opakowanie, chyba 5- te. Mój ulubiony codzienny podkład. Podoba mi się bezproblemowa aplikacja i efekt wygładzonej i naturalnie wyglądającej cery. To , że nie podkreśla skórek i zmarszczek. Nie używam po nim pudru, satynowy efekt na skórze i lekki glow mnie odmładza:) Pisałam już o nim kilka razy np. TU








Chanel Sublimage Essential Confort Supreme. Chciało mi się płakać gdy mi się kończył. Wycisnęłam do ostatniej kropelki tego bosko pachnącego kremu do mycia twarzy, który pięknie oczyszcza, zmywa makijaż, nawilża, a dołączona muślinowa chusteczka delikatnie złuszcza cerę, zostawiłam ją sobie. Pisałam o nim  TU





Tusz do rzęs Mary Kay Lash Love Mascara. Jeden z moich ulubionych tuszy, to już drugie opakowanie.
Fajnie pogrubia rzęsy, jest mega czarny, efekt widoczny nawet na moich rzęskach za szkłami okularów . Ma w składzie witaminy  i dba o rzęski. TU  więcej o  nim i fotki szczoteczki.




SVR  Rubialine płyn micelarny do makijażu wodoodpornego. Lubię mieć micele w dużych pojemnościach, ta butla to 500 ml. Ładnie zmywał tusze, wodoodporne eyelinery i wszelkie bazy i podkłady. Delikatny, solidny, wrócę do niego chętnie. Cena 83 zł , ale można upolować na promocjach.  O nim więcej TU



Miniaturka olejku Nuxe Huile Prodigieuse. Kultowy olejek, któregoo nie trzeba przedstawiać. Kocham jego zapach i to jak po nimczuje się skóra. Na wiosnę chcę wersję z drobinkami, pięinie wyglada na gołych nogach. Zrobiony   ze szlachetnych olejków roślinnych (orzech laskowy, makadamia, ogórecznik lekarski, słodkie migdały, kamelia, dziurawiec), nie zawiera konserwantów, silikonu. Obchodzil 20 urodziny, a to już coś.














Sothys Hydravance Serum intensywnie nawilżające na dzień i na noc. Zawiera połączenie natrualnych peptydów i przeciwutleniaczy.Detoksykacja ,naprawa i odbudowa naskórka. Ekstrakt z Borowika szlachetnego – odbudowuje funkcje ochronne, stymuluję syntezę filagryny , ekstrakt z Konwalnika japońskiego – wpływa na formowanie i strukturę ścisłych połączeń i reguluje przepływ wody w komórkach. Lekkie serum jak emulsja nawilżająca szybko nawilża skórę. Używałam czasami samodzielnie, zamiast kremu, na szybko gdy miałam mało czasu rano  i sobie radził doskonale. Dobry pod makijaż. Natychmiast się wchłania.
cena 194 zł






A jak tam wasze zużycia?

Jeśli ktoś chce wygrać śliczny aparat Canon to zapraszam na mój konkurs  :) KLIK


, ,

W krainie zapachów - Chanel nr 19 Poudre

Kiedy marka decyduje się majstrować przy kultowym zapachu, zawsze myślę sobie: nie, nie ruszajcie go, nie zmieniajcie niczego. Nie wiem, czy to moja stałość uczuć, zamiłowanie do historii czy po prostu sentyment sprawia, że zwykle boję się takich zmian.
Czasami jednak warto dać marce swoje pozwolenie na zmianę, zaufać kreatorom pachnideł, by móc odkryć znajomy zapach na nowo.
Niedawno na sklepowe półki zawędrowała, dobrze nam znana kompozycja Chanel nr 19, już nie ta sama, odmieniona, nowa Chanel nr 19 Poudre.


Jak to się zaczęło?
W 1970 roku za sprawą przez Henri Roberta pojawił się nowy numer w Świecie Perfum. Data nie była przypadkowa. Zapach pojawił się w dniu, w którym urodziła się Gabrielle Chanel : 19 sierpnia. Ten symbol już od ponad czterdziestu lat oddziałuje na świadomość wielu ludzi. Unoszący zielone i irysowe nuty stał się zapachem tysiąca lojalnych kobiet. W 2011 roku, Nr19 otwiera nowy rozdział w swojej historii i oferuje nową kompozycję. Delikatną niczym pudrowa chmurka...

Pewnego dnia spojrzała na zamówione etykiety z napisem „Coco” i pomyślała, że to nie jest odpowiednia nazwa dla tego zapachu. Nazwała go więc „Nr 19”.
Dlaczego Numer 19? Tuż przed śmiercią Coco opowiedziała historię swojej przyjaciółce Carmen Tessier.
„To dzień moich urodzin, 19 sierpnia. Jestem spod znaku Lwa. I tak jak lew wyciągam moje pazury kiedy muszę obronić się przed złem. Ale uwierzcie mi, bardziej cierpię kiedy ja drapię niż kiedy jestem drapana.”
Więc jaki on jest? Zapytała rozpylając zapach jeszcze raz. Co o nim myślicie? Wyobraźcie sobie, że przez ten zapach pewien mężczyzna zatrzymał mnie na ulicy. Wychodząc z hotelu Ritz poczułam czyjąś rękę na ramieniu, odwróciłam się i zobaczyłam obcą twarz. Zamierzałam zlekceważyć nieznajomego, kiedy on z amerykańskim akcentem powiedział: „Przepraszam, jestem z dwoma koleżankami, które bardzo chciałyby poznać Pani zapach”

Rozmowa Mademoiselle Chanel z Carmen Tessier na temat Nr19, „LES ANNEES CHANEL” Pierre Galante, 1972, str. 321-322.



Co znaczy 19?

W numerologii, 19 składa się z pierwszej cyfry 1 oraz ostatniej cyfry 9. Połączenie pierwszej cyfry 1 z ostatnią cyfrą 9 jest formą perfekcji i pokoju. Zapach ten ma więc przeznaczenie: jest zapachem perfekcji.
Kolejne odwołanie do numerologii: liczba 19 to 1+9=10, suma ta redukuje się do 1+0 czyli 19 redukuje się do 1. Numer 1 jest powiązany ze Słońcem. Jest elementem rozpoczynającym, tworzącym, innowacyjnym. Szczęśliwy zbieg okoliczności: Mademoiselle Chanel jest spod znaku Lwa... a Słońce jest dominującą gwiazdą znaku Lwa.


„Oferując nową odmianę Nr19, chciałem podkreślić znaczenie Irysu dla marki Chanel, wyznaje Jacques Polge. Pomysł na połączenie oryginalnych elementów ze współczesnymi, pudrowymi nutami pojawił się bardzo naturalnie”. Dlatego też w formule zostały użyte wyrafinowane, miękkie i lekkie nuty Piżma ostatniej generacji. Pomimo, że zapach Nr19 POUDRE jest delikatnie mniej zielony, już w pierwszym kontakcie wyraźnie odczuwana jest świeżość nut Neroli z Grass oraz Mandarynki. Następnie, w obecności wirujących nut suszonego korzenia Wetiweru z Haiti nadchodzi Irys Pallida i pojawia się wspomnienie zapachu pudełka pudru lub wosku pomadki. Archetypy prawdziwej kobiecości. Otoczony komfortowym i aksamitnym Białym Piżemem Irys w pełni wyraża swój charakter. Lekko wyczuwalny Bób Tonka o migdałowym charakterze zamyka miękką kompozycję i pojawia się to niepowtarzalne, wyjątkowe uczucie chmurki na skórze.




Jak się udała przemiana? Jeśli kurczowo trzymałabym się zapamiętanych nut i wrażeń, to nowy zapach potrzebowałby czasu by móc mnie do siebie przekonać. Jeśli potraktuję go jak nowe przeżycie, to wąchając nadgarstek, raz za razem, czując jak pięknie rozwija się na mojej skórze, by w końcu ogrzać mnie pudrowym ciepłem, kobiecy, elegancki i nieco wytrawnym ładnie rozbrzmiewa aż do końca. To nie jest prosty zapach, to wyzwanie, które musi zmierzyć się ze swoją legendą.

Jak Wam się podoba nowa 19-tka?


,

Kolekcje jesienne - D'Ombres De Chanel

Jedną z najbardziej oczekiwanych kolekcji makijaży jest dla mnie ta od Chanel. Mam do nich wielką słabość ze względu na samą Mademoiselle, ale i doskonałą jakość, wzornictwo i kreowanie nowych trendów.
Tej jesieni zainspirowani
dziedzictwem i tradycją rzemiosła domu Chanel, Peter Philips, dyrektor kreatywny Chanel Make up, wprowadza nowe tekstury i efekty w promiennym makijażu D'Ombres De Chanel.

''Niedomknięta szuflada stołu do pracy odsłania kawałek haftowanej tkaniny oraz różnorodne kamienie: granat czy cytryn. Ozdobione starodawnymi etykietami pudła i kartony przepełnione cudami opowiadają o przeszłości jednocześnie zapowiadając przyszłość krawieckich ateliers. ''

W centrum tej kolekcji jest urzekający kolor: lśniący brąz, złoto i platyna które są doskonałym uzupełnieniem dla jesiennej śliwki, khaki i miedzi . Metaliczny zielony, czarny i beżowy na paznokciach stanowią idealny kontrapunktu dla makijażu oczu. Połysk wprost z luksusowych tkanin, faktury komfortowe jak kreacje Chanel.


Wielka nowość to w tym sezonie zamknięte w słoiczkach z charakterystycznym logo
cienie Illusion D'Ombre - delikatne, idealnie kremowe, lekkie i długotrwałe . Sprawiają wrażenie zbitych gdy się na nie patrzy, ale ich gładka i miękka konsystencja sprawia niespodziankę. Na oko aplikujemy je specjalnym dołączonym, składanym pędzelkiem, a na opakowaniu umieszczono instrukcję, jak najlepiej ich używać . Po zetknięciu ze skórą idealnie stapiają się i niesamowicie lśnią . To taki mokry , intensywny połysk jak z pokazów mody. Mona łatwo stopniować krycie i kolor. Unikatowa silikonowa receptura pozwala na zachowanie czystej barwy pigmentom, regulację intensywności oraz zapewnienie opalizującego efektu.
Modulowany rezultat makijażu. Migoczące i rozświetlające cienie mogą być nakładane według potrzeb uzyskania odpowiedniej intensywności: od najbardziej naturalnego po wyrafinowany efekt. Pędzelek do aplikacji wykonany ze ściętego włosia umożliwia precyzyjny makijaż nawet w kąciku oka. W przypadku ciemniejszych odcieni może spełniać rolę eye-linera. Cena: 131zł

6 odcieni:
81 Fantasme: opalizująca biel.
82 Mirifique: wszystkie odcienie czerni.
83 Emerveille: delikatna brzoskwinia.
84 Ebloui: ognisty brąz.
85 Illusoire: ziemisty, poszarzały brąz.
86 Epatant: khaki z delikatnym niuansem szarości.

Pokochałam ten czarny
Instrukcja aplikacji

Pędzelek

- Nowa czwórka czyli paleta cieni do powiek Les 4 Ombres nr 33 Prelude, wzbudziła duże zainteresowanie fanek tego słynnego kosmetyku. Chłodne i praktyczne kolory, satynowe i półmatowe wykończenie sprawdzą się idealnie w dziennym makijażu. Kolory : szary brąz, szary beż, rozświetlający beż i głęboki ziemisty brąz . Cena: 208 zł

-Kredka do oczu Crayon Yeux o metalicznym połysku Khaki Platine zatrzymuje światło i powiększa spojrzenie. Magiczna linia wykonana wewnątrz oka lub wzdłuż linii rzęs dodaje emocji i podkreśla tajemnicze spojrzenie. Cena:88 zł



Róż. Nieskazitelną cerę rozpromieni róż do policzków Joues Contraste Rose Ecrin- lekki podmuch świeżości na kościach policzkowych.
cena:163 zł



-Szminki Rouge Coco
Plumetis: niewinna brzoskwinia
Etole: miedziany róż, bardzo promienny, doskonale komponuje się z kredką do ust
cena:131 zł
-Błyszczyk Levres Scintillantes . Błyszczyk nałożony samodzielnie lub na pomadkę idealnie pasuje do efektów migotania na oczach i paznokciach.
Pampille : brzoskwinia ze srebrnym blaskiem
Braise : różowy brąz
cena 113 zł

Kredka do ust Le Crayon Levres. Precyzyjna linia podkreśla lub nadaje kształt ustom. Elegancja w pomarańczowej tonacji. W charakterze świeżości jako Coralline lub w nasyconym kolorze jako Rose Cuivre.
cena:93 zł




Lakier. Podobnie jak cienie do oczu, lakier do paznokci Le Vernis został zainspirowany efektami różnorodnych materiałów. Metaliczny efekt z migoczącymi drobinkami w odcieniach:
Peridot: mozaika splecionych kolorów: zieleni i srebra
Graphite: niespotykane połączenie srebra, złota i platyny
Qqartz: oczarowany różem brąz dla wyszukanego efektu
cena:97 zł






Bardzo spodobała mi się ta kolekcja. A Wam?