Copyrights @ Journal 2014 - Designed By Templateism - SEO Plugin by MyBloggerLab

, ,

Berlin w jeden dzień. Wycieczka po Berlinie.

Share
Czy da się  zobaczyć, poczuć miasto w jeden dzień?

Da się, tylko nogi wieczorem bardzo bolą:)

No i warto się dobrze przygotować.

Nach Berlin

Korzystając z tego, że byliśmy dość blisko, postanowiliśmy  odwiedzić stolicę naszych zachodnich sąsiadów. Na propozycję męża: może pojedziemy do Berlina od razu zapaliło mi się w głowie płomienistymi literami dwa słowa: zwiedzanie i zakupy. Obie czynności uwielbiam. Więc pojechaliśmy.

Wiedziałam, że czasu będzie mało, jeden dzień się nie rozciągnie, więc przygotowałam się sumiennie.

Spisałam na kartce punkty do zwiedzenia i przydatne informacje :


1. Brama Branderburgska

Brama jak brama, znany obrazek z wojennych filmów, mniejsza niż się zdaje. Tłumy turystów, po lewej stronie jest punkt informacji turystycznej, za 1 Euro można kupić broszurkę z opisem atrakcji Berlina i mapką komunikacji. Warto go mieć. Można też zakupić bilety do Muzeów i zarezerwować wejścia by nie stać w kolejce. Obok słynny, luksusowy Hotel Adlon ( zaczyna się o nim serial w tv)



2. Reichstag czyli ichni parlament jest rzut beretem od bramy na prawo. Taki sobie. Fenomenalne są nowe budynki parlamentu otoczone setkami rowerów, którymi porusza się tu bardzo dużo osób, uwaga bo jadą jak szaleni i dzwonią na pieszych dzwonkami.

3. Spacer ich reprezentacyjną ulicą (coś jak nasze Al. Ujazdowskie) Unter den Linden ( Pod Lipami) od Bramy Branderburgskiej w przeciwnym kierunku do kolumny zwycięstwa, idziemy w stronę Wyspy Muzeów.

Pięknie, na bogato, monumentalnie, z rozmachem. To moje wrażenia. Wszystko rozkopane, remonty ( prawie ja u nas w Warszawie). Ogromne sklepy z pamiątkami, knajpy i dużo ludzi. Gigantyczna i wystawna ambasada Rosji.

3. Wyspa Muzeów. 

Docieramy na nią specerkiem w kwadrans. Niesamowicie piękne, ogromne budynki pełne skarbów. Mieliśmy już bilety więc poszliśmy prosto do Muzemu Pergamońskiego ( Pergamonmuseum). Tam większość czasu spędziłam pod cudownie zrekonstruowaną bramą Ishtar z Babilonu wzniesioną za panowania Nabuchodonozora II, ozdobioną rozłoszczonymi smokami i wołami. Przemawia do wyobraźni oraz mówi dosłownie, bo nagrane przewodniki są też po polsku. W sklepiku z pamiątkami są śliczne szale w starożytne desenie i piękne repliki biżuterii z muzemu, ceny wysokie. Za ok 2 euro można kupić ołówki zdobione pismem klinowym, czyli coś dla fanek materiałów piśmienniczych, oraz wiele albumów , książek itp.



4. Katedra Berlińska ( Berliner Dom)

Strojna, ogromna, piękna i ciut przytałaczająca ewangelicka katedra na 1500 miejsc.



5. Alexanderplatz.

Spacerkiem od katedry, dużo ludzi, sklepów i przestrzeni, a nad nimi góruje słynna wieża telewizyjna Farnsehturm, którą widać prawie wszędzie w centrum, wschodni Berlin w pełnej krasie. Znajdziecie tam między innymi sklep Lash. Ale ja o nim zapomniałam w ferworze zwiedzania.




6. KaDeWE, Zoo, Kościół Pamięci Kaiser-Wilhelm-Gedächtniskirche czyli Berlin Zachodni.

KaDeWe to największy i najbardziej luksusowy dom handlowy w mieście, 8000 metrów towarów z wysokiej półki i delikatesy z możliwością komsumpcji frykasów typu szampan i foie gras na miejscu. Piętro z torebkami pachnie skórą jak cudowne perfumy. Na parterze butik Chanel w którym oglądałam torebkę z krokodyla, pokazywaną mi przez pełną uszanowania ( dla torebki, nie dla mnie) ekspedientkę w rękawiczkach, która dotykała jej jak najcenniejszego przedmiotu na świecie.



Kościół Pamięci robi niesamowite wrażenie, taka ruina aż rani serce.

Po za tym pełno sklepów a na przeciwko KaDeWe jest DM gdzie spędziłam  nieco czasu i kupiłam takie skarby:



7. Plac Poczdamski  ( Potsdamer Platz)

Dotarliśmy do niego metrem, można się tam zagubić bo aż 3 poziomy kolejki S-Bahn i metra U-Bahn. Było już ciemno, Sony Center było nieczynne, ale pyknęłam fotkę pod murem, kupiłam precla i słaniając się na nogach wsiadłam do kolejki, która zawiozła nas na parking P+R gdzie czekał samochód.



8. Jak poruszać się po Berlinie. Komunikacja.


Polecam zostawienie auta na takim darmowym parkingu P+R, na który łatwo trafiliśmy z autostrady A2  i obwodnicy Berlina tzw Berliner Ring, by nie bawić się w korki, zielone naklejki do strefy zielonej w centrum.
Komunikacja w Berlinie jest doskonała. Za ok 7 Euro na bilet całodzienny jeździ się wygodnie i szybko. Koniecznie skasujcie bilet na peronie i sprawdzajcie numer pociągu od frontu lokomotywy bo po bokach ich nie ma.

Autobus nr 100. Piętrowy, miejski autobus którego trasa prowadzi obok wszystkich najważniejszych punktów turystycznych Berlina, a wszystko to w cenie naszego całodziennego biletu. Specjalne turystyczne autobusy były po 10 Euro za osobę, nie warto w nie inwestować, polecam wam słynną miejską 100-tkę.


Warto kupić gdy jest się tam przynajmniej na weekend kartę Welcome Card (karty turystyczne ze zniżkami na różne atrakcje i rabatami w wybranych sklepach i restauracjach)
STREFY AB:
48 godzin - € 18,50
72 godziny - € 24,50
5 dni - € 34,00

lub CityTourCard
(karty turystyczne ze zniżkami na różne atrakcje)STREFY AB:
48 godzin - € 16,90
72 godziny - € 22,90
5 dni - € 29,90

( info o kartach ze świetnej strony http://berlin-vel.pl/)


Wrażenia z Berlina

Fajne miasto, duże bardzo. Ale brudne okropnie, wciąż myłam ręce moim żelem antybakteryjnym z B&BW, warto taki mieć przy sobie. Na trasie punktów turystcznych, które w pędzie oblecieliśmy jest niewiele zwykłch sklepów spożywczych, cieszyłam się, że mam ze sobą wodę i banana na wzomocnienie, gdy padłam, bo jeść postanowiliśmy już na sam koniec. Wszędzie pełno foodtracków, barów i restauracji, ale ceny raczej wysokie. Toalety płatne 1 Euro, wszędzie.

W zachodniej części miasta dużo żebraków, półprzytomnych narkomanów na ulicy. Generalnie atmosfera nieco w stylu lat 90-tych. Warszawa jest czystsza, nowocześniejsza, ale może tak tylko mi się zdaje, wiadomo każda pliszka swój ogonek chwali.


Jeszcze tam wrócę, ale się nie zakochałam w tym mieście. Tylko bogactwo muzeów i ich kolekcji przypadło mi tak naprawdę do serca. Na następny raz zostawiam sobie Muzeum Starożytności, Fotografi i Helmuta Newtona, a nawet Erotyczne:)


To tyle moich Berlińskich przygód, mam nadzieję, że mój mini przewodnik Berlin w jeden dzień wam się przyda:)

41 komentarze:

  1. Z wielką przyjemnością spędziłam tu "chwilę" z kubkiem kakao w dłoni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam Berlin i jego wielokulturowy klimat. w zachodniej części nie byłam, ale słyszałam, ze jest tam nieciekawie. nie lubię dużych miast, ale w Berlinie mogłabym pomieszkać. no i ten DM na wyciągnięcie ręki;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa wycieczka, sama z chęcią wybrałabym się na taką, bo w Berlinie byłam raz, ale wiele lat temu. Szkoda, że tylko jeden dzień, ale wiele zobaczyliście i nawet czas na zakupy w DM się znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię to miasto w zeszłym roku byłam w listopadzie i w tym również jadę, zapewne w kolejnych latach będzie tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wszędzie toalety są płatne i niekoniecznie 1 euro, przeważnie są bezpłatne w centrach handlowych a jeśli już to 50 centów. Szkoda,że nie byłaś przy East Side Gallery, tam jest piękna pozostałość muru wymalowana w różnorakie obrazy i nie tylko :) Jest taka ciekawostka - tramwaje jeżdżą tylko po wschodniej stronie Berlina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety przy tym glownym szlaku turystycznym to wszedzie chcieli kase,

      Usuń
  6. ja kocham to miasto,bywałam i bywam dość często i wciąż mnie zadziwia :) proponuję jazdę rowerem lub opłynięcie stateczkiem-nietypowe ale fajne wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. i po co ja sie wyprowadzilam stamtad :( ostatnio strasznie tesknie za tym miejscem:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz, moglam cie o wszystko wypytac, zapomnialam, ze tam mieszkalas

      Usuń
  8. Chętnie zobaczę kiedyś berlin :) Zachęcasz :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Marzy mi się wyprawa do Berlina, pozazdrościłam ci :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Berlin, cieszę się, że mam tam tak blisko:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach, uwielbiam Berlin <3 <3 <3 Mogłabym tam mieszkać :D Podoba mi się tam o wiele bardziej niż w Warszawie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja sie nie zachwycilam, a np w Barcelonie to moge zamieszkac od pierwszego dnia

      Usuń
  12. Aż mam ochotę spakować się i polecieć na weekend do Berlina. Dzięki za tą mini wycieczkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny mini-przewodnik!:) Skorzystam z niego jak tylko będę tam jechać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje, tak wlasnie pomyslalam, ze mini przewodnik sie moze jeszcze przydac

      Usuń
  14. Uwielbiam podróżować :) Mam nadzieję, że za niedługo i tam zawitam .

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi Berlin podobał się bardzo, za mnogość wszystkiego, za dynamikę i taki rozmach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie byłam w Berlinie, a bardzo chcę się tam w końcu udać.

    Pierwsze zdjęcie wymiata!

    No i wiedziałam, że DM się pojawi! :-) Wszak to blog!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki:) DM to prawdziwa frajda, nie chcialam z niej wyjsc:)

      Usuń
  17. również planuję tego typu wypad, tak więc dziękuję za ten wpis :)
    tanona

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny przeglad i widoczki cudne:) Co do wrazen odnosnie narkomanow i bezdomnych przypomina mi sie ksiazka Dzieci z Dworca Zoo:)

    OdpowiedzUsuń
  19. los berlinos :d chyba jedno z pieniejszych miast, choc zatłoczone na maxa

    OdpowiedzUsuń
  20. Katedra wygląda nieziemsko! Na liście 'do zobaczenia' :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Berlin uwielbiam, choć fakt- czasami można mieć wrażenie że jest tam dość brudno..

    OdpowiedzUsuń

Porozmawiajmy:)