Weekend po znakiem rowera. Dziś przejechjałam 16 km i jak na mnie to fiu fiu, mega wynik.
Oczywiście nie byłabym sobą gdybym wsiadła na rower nieumalowana. Cała sztuczka polega na tym, by makijaż przetrwał upał, pot i inne okoliczności przyrody i by zrobić go w 3 minuty, bo on już przecież czeka przy rowerze.
Po co sięgam? Po kredki do oczu. Wodoodporne, mega trwałe i łatwe w obsłudze.
Na oku:
Baza pod cienie Catrice Prime and Fine,. dobrze się nakłada i wygładza powieki
Górna ruchoma powieka to chłodzący sztyft Chanel Stylo Eyeshado nr 07 Moon river z letniej kolekcji KLIK
Dolna powieka genialna kredka Jumbo liner Sephory nr 13 marine
Tusz do rzęs L'Oreal False Lash Wings
pod brwi ulubiona Brow Liner Benefit ( jak widać robi się co raz mniejsza od ciągłego używania)
pod oczy tak jak zwykle YSL Touche Eclat
i samo oczko
Po latach fioletów, szarości i brązów mam erę kolorów morskich. Zielenie, szmaragd, granat, turkus błękit itp to cienie i kredki, które kuszą mnie ostatnio najbardziej.
I całkiem ładnie grają z brązowymi oczami, prawda?
Makijaż przetrwał wyprawę, ja też:)
A wy co dziś porabiacie?
Zajrzyj koniecznie
POPULARNE
Obserwatorzy
Copyrights @ Journal 2014 - Designed By Templateism - SEO Plugin by MyBloggerLab

