No cóż, nie każda z nas ma tyle szczęści co Angelina Jolie i takie boskie oczy, idealne do malowania. Mam oczy głęboko osadzone, szczerze mówiąc, wraz z upływem czasu widzę, że muszę robić wszystko, by wyglądały na większe, bo niedługo zjadą mi aż na nos:) Jak sobie łatwo odjąć lat, powiększyć oczy, upiększyć linię brwi i rozjaśnić spojrzenie? To proste, więcej światła pod łuk brwiowy. I nie jakiś tam brokatów, metalicznych cieni czy innych świecidełek. Ja uwielbiam efekt jaki daje solidna kredka Benefit High Brow. High Brow czyli po ludzku mówiąc brew wyżej, to kredka która zapewnia efekt optycznego uniesienia brwi, a co za tym idzie powiększenia i liftingu oka. A wszystko to łatwo, szybko i przyjemnie.Kredka ma idealną konsystencję. Jest miękka, ale nie za miękka, pięknie się nią rysuje jasny ślad, który doskonale się rozciera i wtapia w skórę. Nie widać kredki, widać pięknie rozświetlone miejsce.
Jest dość gruba, by nie mazać nią wielu kresek, tak jak cienką kredką, a wystarczy raz przejechać i gotowe.
Ma piękny kolor, nie jest całkiem biała, ani cielista, jest lekko różowa, chłodna. Bez drobinek i metalowego połysku, który potrafi postarzać i nie zawsze wygląda dobrze na co dzień. Ta daje elegancki, kremowy efekt rozświetlenia bez białej plamy ( jak czasami bywa po cieniu)
Trwała, u mnie utrzymuje się cały dzień.
Używam jej codziennie.
Cena ok 90 zł. Warto.
Zdjęcie przy sztucznym świetle. ( trochę za żóltym)

Tu w makijażu Agnieszki z Agowepetitki , która robi boskie makijaże co tydzień dla Piękności dnia :)


A jeśli macie ochotę, możecie ją wygrać w moim konkursie jeszcze do poniedziałku 19.12 :) TU















































