Copyrights @ Journal 2014 - Designed By Templateism - SEO Plugin by MyBloggerLab

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą loreal. sephora. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą loreal. sephora. Pokaż wszystkie posty
, , , ,

Moje kosmetyczne odkrycia.

Jak łatwo jest teraz robić sobie makijaż lub rozwiązać problem z cerą. Internet spieszy z pomocą, recenzje na blogach, lekcje krok po kroku, filmiki, wszystko podane na tacy. Fajnie, prawda?

Ale czy macie swoje prywatne odkrycia, które ułatwiły wam wasze urodowe życie? Kamienie milowe w pielęgnacji i makijażu, których wcześniej nie znałyście, a teraz nie wyobrażacie sobie życia bez nich?


Ja zrobiłam taką listę.





1. Baza pod cienie.  Jak ja mogłam malować oczy bez niej? Cienie, nawet te tańsze trzymają się dłużej i nabierają głębszego koloru.

Ulubiona: Urban Decay


2. Baza pod tusz do rzęs. Ostatnie odkrycie. Moje króciutkie rzęsy wyglądają dzięki kombinacji bazy pod tusz i tuszu jak przedłużone. Wielkie rzęsiska. Uwielbiam jak mogłam tak długo bez niej się obchodzi?

Ulubiona: Dior  Diorshow Maximizer


3. Krem BB. Nieumalowana, a jednak ładniejsza. Piękniejsza cera na weekendy i wakacje, na te dni gdy nie potrzebuję makijażu, a do tego nawilżenie i filtr UV. Super sprawa na lato.


Ulubiona: Peggy Sage BB krem


4. Skośny pędzelek. Ideał do malowania brwi i kresek.  Bardzo ułatwia życie .


Ulubiony: Inglot i Eco tools


5. Płyn micelarny. Bez niego nie ma dla mnie demakijażu, zmywam nim oczy, daje radę eyelinerowi, a tusz schodzi łatwo. Nie dla mnie mleczka i żele, bo kocham micele:)

Ulubiony: najnowsze odkrycie L'Oreal Ideal Soft

6. Retinol. To naprawdę działa. Gładsza cera, mniejsze pory i zmarszczki. Mój składnik numer 1.

Ulubiony: Dr Brandt  Glow Overnight resurfacing serum ( Sephora)


7. Mieszanie zapachów. Tak, tak to już ten poziom kosmetycznego zblazowania. Po warsztatach  perfumiarskich z cudowną Senselier  Martą Siembab odważyłam się łączyć zapachy i jest to wspaniała przygoda:


Ulubione: na upalne lato mieszanka Kenzo L'eau i Serge Lutense L'eau. Oba zapachy zyskują, bardziej intrgująca, czysta, świeża i wytrawna kompozycja.


To moje kosmetyczne odkrycia, które ułatwiły mi urodowe życie.

Jakie są wasze?