Copyrights @ Journal 2014 - Designed By Templateism - SEO Plugin by MyBloggerLab

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odchudzanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odchudzanie. Pokaż wszystkie posty
, ,

Odchudzam się

Nie wiem czy powinnam wywlekać to na forum publiczne, ale bez waszej pomocy zapewne poddam się i jak zwykle nic z tego nie wyjdzie.

Odchudzam się. Znowu. Nie liczę już ile to razy zaczynałam walkę o zrzucenie choć paru kilo ( a wierzcie mi jeśli o mnie chodzi parę to stanowczo za mało:) Zwykle gdy myślę o odchudzaniu natychmiast tyję parę kilo, sama myśl o tym sprawia, że jestem głodna.

Próbowałam diety kopenhaskiej. Koszmar z uczuciem słabości, bólem głowy, sennością ,szpinakiem i kawą bez mleka. Efekt jojo gwarantowany.

Dieta rozdzielna się sprawdzała, ale dawałam sobie spokój na dłuższą metę.


 Teraz postawiłam na  łatwą, dwutygodniową fazę uderzeniową przed wiosną i wskoczeniem na rower oraz w wiosenne ciuchy. To dieta Allevo.

Informacje o niej znajdziecie TU



Pociąga mnie jej prostota. 5 posiłków, naprawdę nie głoduję. Nie są to oczywiście jskieś smakołyki, ale dają radę. Nie muszę liczyć kalorIi, kombinować z menu, sprawdzać czy mogę to, czy tamto. To jest wygodne i łatwiejsze dla kogoś o słabej woli jak ja.



Jest zbilansowana, nie boli mnie głowa, nie jestem osłabiona, wręcz przeciwnie mam dość energii by iść wczoraj na basen i trochę popływać.  Smoothie owocowe są słodkawe więc nie takie złe, ulubiony to bananowo malinowy. Zupa z porów też jest ok.

Lykam jeszcze błonnik, piję wodę. Wytrzymałam 5 dni, cały cykl to dwa tygodnie.

Oczekuję spadku wagi, zmniejszenia łaknienia, zwłaszcza na słodycze. 


Traktuję ją jako preludium przed zdrowszym, rozsądniejszym odżywianiem do którego dodam moją ulubioną jazdę na rowerze 
Godzina jazdy na rowerze to ok 500 spalonych kalorii. Super:)


Co się przydaje przy tych saszetkach z proszkiem? Blender i takie cosik do mieszania, moje jest z Ikei.




Trzymajcie za mnie kciuki, dam znać jak mi idzie na koniec fazy uderzeniowej, czyli za 8 dni, które muszę przetrwać.


Co myślicie o takim sposobie?