Copyrights @ Journal 2014 - Designed By Templateism - SEO Plugin by MyBloggerLab

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farba. Pokaż wszystkie posty
, , , , ,

Nowy kolor włosów

Dzień zaczął się zwyczajnie.


Budzik o 6.40 jest bezlitosny. Na dworze ciemno. Poszłam spać po 2-giej, więc oczy otwieram siłą woli. 

Człap, człap do kuchni. Pyknąć czajnik, zrobić kawę. Od razu jakoś lepiej.  Śniadanie, mycie, komputer ( sprawdzić wszystkie fandomowe newsy o Sherlocku  :). 

Makijaż. Focia makijażowych produktów na Instagram.

Dzień jak co dzień.

O 11- tej byłam już na prezentacji nowości marki L'Oreal w moim ulubionym miejscu na Poznańskiej. 

A potem rzeczywistość dostała przyspieszenia i z brunetki o łagodnie brązowych włosach z refleksami ( trochę spranymi trzeba przyznać) zamieniłam się w brunetkę o włosach ciemnych jak ziarna mocno palonej kawy.

Skusiła mnie nowa farba do włosów L'Oreal Prodigy 5  w kolorze nr 4.0  Sepia. To ciemniejszy brąz niż zdaje się na opakowaniu, ma jakby lekko wiśniowy refleks, ale minimalny. 

Sama się na nią uparłam, bo przemiła i śliczna pani z L'Oreal sugerowała cieplejszy i jaśniejszy Cynamon, Czekoladę lub Kasztan.



Przed farbowaniem było tak: ( focia ze spotkania prasowego Empiku)



Po, farbowaniu jest tak: ( fota ciut nie ostra, sorrki)

Kolor jest  dużo ciemniejszy, bardziej wyrazisty, zniknęły refleksy ( chyba zrobię je znowu, bo mi się podobały) . Włosy są miękkie i nie są zniszczone. Ciut mnie szczypało w trakcie farbowania, ale tak mam zawsze.





Robione tym: L'Oreal Prodigy 5  kolor Sepia 4.0 . Naprawdę ciemny brąz.


Farby Prodigy5 to farby bez amoniaku z mikroolejkiem z krokosza i arganowym, mają kryć siwe włosy i dawać refleksy świetlne. Do kupienia w 20 kolorach, cena ok 30 zł




I jak ? Lepiej w jasnych czy ciemniejszych?


Mąż najpierw nie zauważył różnicy, a potem powiedział, że w poprzednim kolorze było lepiej.  Ach, ci mężczyźni:)


Nowości L'Oreal szukajcie jutro na www.pieknoscdnia.pl
, , ,

Mój nowy fryz

Kiedy ostatnio byłam u fryzjera, czyli w grudniu, obiecałam sobie, że nigdzie indziej nie pójdę, znalazłam idealne miejsce w Milek Designe na Hożej 40.  Tam też byłam dzisiaj.


Posłuchałam waszej rady i wybrałam fryz nr 3 ( patrz poprzedni post) oczywiście nie oszalałam i z brunetki nie przemieniłam się w blondynkę, ale i tak metamorfoza zajęła mi prawie 3 godziny, a z efektu jestem zadowolona.





Tym razem moimi włosami zajmował się uroczy, zdolny, młody fryzjer z wiosennie zieloną grzywką czyli pan Marcin ( pozdrawiam:). Trochę to trwało, pokazałam palcem zdjęcie, które tak nam się spodobało, potem szybka debata nad kolorem ( brąz ze złotymi refleksami) + jaśniejsze refleksy.


Tu kadr jak z filmu  Blair Witch poject czyli w farbie na głowie, oko przerażone. Co to będzie, co to będzie?







W międzyczasie piłam kawę, wodę, gadałam , pisałam do was  na  facebooku, robiłam foty ( ludzie patrzą wtedy jak na wariatkę)



Potem mycie. Uwielbiam fotele z funkcją masażu i wygodnym podnóżkiem przy stanowisku do mycia głowy- pełny relaks.



Na koniec układanie , czyli fajne odbicie wlosów od nasady i nowa fryzurka gotowa. Jest sporo krócej, równiej i kolor dużo wyraźniejszy, z przodu dłuższa grzywka na jedną stronę, tak jak radziłyście ( dzięki:)



dziękuję za pyknięcie fotki i za fajny fryz Panie Marcinie:)


Reakcja w domu - uuu, ale zaszalałaś....