Dzień zaczął się zwyczajnie.
Budzik o 6.40 jest bezlitosny. Na dworze ciemno. Poszłam spać po 2-giej, więc oczy otwieram siłą woli.
Człap, człap do kuchni. Pyknąć czajnik, zrobić kawę. Od razu jakoś lepiej. Śniadanie, mycie, komputer ( sprawdzić wszystkie fandomowe newsy o Sherlocku :).
Makijaż. Focia makijażowych produktów na Instagram.
Dzień jak co dzień.
O 11- tej byłam już na prezentacji nowości marki L'Oreal w moim ulubionym miejscu na Poznańskiej.
A potem rzeczywistość dostała przyspieszenia i z brunetki o łagodnie brązowych włosach z refleksami ( trochę spranymi trzeba przyznać) zamieniłam się w brunetkę o włosach ciemnych jak ziarna mocno palonej kawy.
Skusiła mnie nowa farba do włosów L'Oreal Prodigy 5 w kolorze nr 4.0 Sepia. To ciemniejszy brąz niż zdaje się na opakowaniu, ma jakby lekko wiśniowy refleks, ale minimalny.
Sama się na nią uparłam, bo przemiła i śliczna pani z L'Oreal sugerowała cieplejszy i jaśniejszy Cynamon, Czekoladę lub Kasztan.
Przed farbowaniem było tak: ( focia ze spotkania prasowego Empiku)
Po, farbowaniu jest tak: ( fota ciut nie ostra, sorrki)
Kolor jest dużo ciemniejszy, bardziej wyrazisty, zniknęły refleksy ( chyba zrobię je znowu, bo mi się podobały) . Włosy są miękkie i nie są zniszczone. Ciut mnie szczypało w trakcie farbowania, ale tak mam zawsze.
Robione tym: L'Oreal Prodigy 5 kolor Sepia 4.0 . Naprawdę ciemny brąz.
Farby Prodigy5 to farby bez amoniaku z mikroolejkiem z krokosza i arganowym, mają kryć siwe włosy i dawać refleksy świetlne. Do kupienia w 20 kolorach, cena ok 30 zł
I jak ? Lepiej w jasnych czy ciemniejszych?
Mąż najpierw nie zauważył różnicy, a potem powiedział, że w poprzednim kolorze było lepiej. Ach, ci mężczyźni:)
Nowości L'Oreal szukajcie jutro na www.pieknoscdnia.pl








