Kiedy zobaczyłam kolekcję MAC Archie's girls i pytanie: are you Veronica or Betty?, wiedziałam, że mój typ to Veronica, a kosmetyk, do którego zapałałam szczególną żądzą to paletka 4 cieni Spoiled Rich.
Spoiled Rich to biała , mała, solidna kasetka ozdobiona komiksowymi bohaterami. Ma dobre zapięcie i duże lusterko. Zawiera 4 cienie:
Pin-Up Purple róż (frost)
Spoiled Rich śliwka (frost)
Ron Ron Run granat (satin)
Gravel ciemny szary (matte)
Oba odcienie frost są dobrze napigmentowane i najmniej suche , na powiece są bardziej satynowe (i to delikatnie satynowe) niż perłowe, Ron Ron Run to stonowany granat nie tyle satynowy, co prawie matowy, ładnie napigmentowany , a najsłabszy z nich Gravel to nie czerń, ale ciemny szary, zresztą bardzo ładny kolor, matowy i najsłabiej napigmentowany, chociaż roztarty nim ciemny fiolet Spoiled Rich i granatowy Ron Ron Run wyglądają ciekawie.
fot światło dzienne na bazie UD
Wszystkie cienie rozcierały się dobrze, nawet najsłabszy Gravel, który solo nie zrobil na mnie wrażenia, ładnie nadał dymnego wyrazu innym kolorom i złagodził linie. Muszę go sprawdzić w dziennym smokey eye. Oczko zmalowane na szybko, kreska flamaster z RBR.
A tak prezentują się na zdjęciu z MAC, kasteka jest śliczna.
Sporo jest rozbieżnych opinii o tych cieniach, troszkę się ich bałam, ale niepotrzebnie, na bazie kolory są intensywne, rozcierają się dobrze i nawet z najsłabszego z nich da się coś wydobyć.
Co sądzicie o tej kolekcji?
Do kupienia w salonach MAC w marcu.
cena detaliczna 175PLN







