Copyrights @ Journal 2014 - Designed By Templateism - SEO Plugin by MyBloggerLab

, , , ,

Nowy hit na rzęsach- Revlon Bold Lacquer

Share
Kiedy otwieram nową maskarę, zawsze lecę do lusterka i maluję rzęsy, z zapartym tchem, że może oto tym razem, będzie to ten jedyny tusz, że to będzie miłość.

I niestety nie często tak się zdarza, że na widok świeżo umalowanych rzęs, moją twarz ozdabia uśmiech, ale tym razem się udało.

Machnęłam nowo otwartym tuszem  Revlon Bold Lacquer  by grow luscious lenght& volume i to było to.

Opakowanie tuszu jest nietypowe, bo kolorowe.

 Szczoteczka to nie jedna z tych ogromnych ( mam ich już trochę dość) tylko taka w sam raz, długa i wąska, o gęsto ułożonych włoskach, dobrze łapie rzęsy u nasady i robi z nich po jednym geście firaneczki:). Nie brudzi mi powiek.



Ma intensywnie czarne pigmenty, które mają dać efekt lakierowanej czerni, nie zauważyłam nic szczególnego, są po prostu mocno czarne i już. Nie obciąża rzęs formuła tuszu jest dość lekka, zawiera wydłużające cząsteczki, które mogą się osypywać, ale u mnie się trzymają.

Mam rzęsy krótkie i dość słabe, dodatkowo ukryte za szkłami minusami moich okularów ( pomniejszają wizualnie oczy) więc same rozumiecie, że dobry tusz to sprawa najwyższej wagi:)



Po lewej górne rzęsy umalowane Revlon Bold Lacquer, po prawej nie. Fot dzienne światło, focia z ręki, w trakcie makijażu.



A ten ładnie wyczesuje, wydłuża, nie skleja, nie osypuje się. Daje naturalny, elegancki efekt, bez przerysowania.

Dawno mi się tusz tak nie spodobał, ostatnio ulubiony był  Bourjois 1 Seconde Volume , którego używałam całe lato.

Jesień należy do Revlonu:)

cena:51,90

30 komentarze:

  1. Bardzo fajny efekt i fajne błękity!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba, pięknie i subtelnie (!) pokreślone rzęsy :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem pewna, czy podoba mi się taki naturalny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt pogrubienia świetny, rzeczywiście wygląda bardzo naturalnie i pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wole bardziej widocznie podkreślone rzęsy, ale gdyby nałożyć jeszcze jedną warstwę może prezentowałby się całkiem całkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie tusz wart uwagi, rzesy wygladaja swietnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe, nigdy nie miałam tuszu z Revlona, może czas wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekt jest ładny, aczkolwiek dla mnie nieco za delikatny :)
    Buziaki, Michalina.

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo fajny efekt, rzęsy są wyraźnie podkreślone a przy tym wyglądają bardzo naturalnie

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie niestety takie szczoteczki sie nie sprawdzają ;( Najlepiej sylikonowe, ale zdarza się że coś kupię bo może jednak będzie podkręcać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię takie szczoty :) Nie miałam jeszcze maskary Revlon, może ta będzie moją pierwszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również pokładam ogromne nadzieje w każdym nowym tuszu do rzęs, aktualnie jednak już od wielu miesięcy moje serce należy do Miss Sporty, Studio Lash Instant Volume - polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. taki delikatny efekt jak dla mnie, ale ładnie wygląda :)

    obserwuję
    http://xinesss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. no prosze ciekawie:)

    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak na świeżyne to ciekawy efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moim zdaniem efekt jakoś szału nie robi. Jestem ciekawa jaki by u mnie dawał efekt, bo wiadomo, że na każdych rzęsach może wyglądać inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Efekt jest piorunujący, ale również bardzo naturalny :) Myślę, że mogłabym się polubić z tym tuszem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Efekt delikatny. Ja mam troszke problem z recenzowaniem maskar bo kazdy ma inne potrzeby lub lubi co innego. Generalnie ciezko byc obiektywnym ;) Lubie marke i szczoteczka wydaje sie byc mojowa - przerobilam juz tyle maskar w swoim zyciu, ale chyba Revlona jeszcze nie mialam :P Moze pora :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba mam go w zapasach, ciekawa jestem jak się u mnie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja akurat jestem zwolenniczką silikonowych szczoteczek :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Revlon używam podkładu i to przy większym wyjściu bo jest dość ciężki chociaż skóra wygląda po nim perfekcyjnie, jestem ciekawa ich tuszu ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Delikatny efekt ale mi by wystarczył ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Widać sporą różnicę między pomalowanym a niepomalowanym okiem:)

    OdpowiedzUsuń
  24. efekt bardzo przyjemny - taki codzienny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Porozmawiajmy:)