Copyrights @ Journal 2014 - Designed By Templateism - SEO Plugin by MyBloggerLab

, ,

Warsztaty czy warto na nie chodzić?

Share
Nie jestem mistrzynią makijażu, ale już choćby z powodu wieku, mam w nim pewne doświadczenie.

Pisanie i czytanie o kosmetykach też pomaga. Oglądanie vlogów, czytanie blogów pomaga ogromnie.


A warsztaty makijażowe? Z tym bywa różnie.


Pierwsze na jakich byłam w życiu, były organizowane przez Avon, działo się to lata świetlne temu i nie nauczyłam się na nich niczego, czego wcześniej bym nie wiedziała.

Ale latka lecą, trendy i techniki się zmieniają, a nie ma nic gorszego gdy już miniesz magiczną granicę 30-tki ( o 40-stce nie wspominając) niż malowanie się w ten sam sposób co dawniej.

Dlatego chętnie szukam nowych informacji, wiedzy o makijażu, który będzie odmładzał, upiększał moją twarz.


Jakiś czas temu wzięłam udział w Akademii Makijażu stworzonej przez Perfumerie Douglas.





Jest to cykl warsztatów, w trakcie których kobiety pod okiem profesjonalistów mają okazję poznać różne rodzaje i techniki makijażu. Ja uczyłam się zrobić makijaż biznesowy, czyli dzienny, klasyczny. Minusem takich warsztatów jest hałas i chodzący dookoła klienci galerii handlowej. Plus to mała liczba uczestniczek, osobisty kontakt z wizażystą i dobre kosmetyki, używałyśmy Clarins i Guerlain.

Czy się czegoś nauczyłam? 

Spodobał mi się sposób użycia pędzla wachlarzykowego marki Douglas do aplikacji rozświetlacza na policzki. Ale ktoś kto mniej się maluje, może wynieść z dużo więcej przydatnej wiedzy.



Warsztaty były w wielu miastach. Akademia jeździ po całej Polsce do końca listopada. Można nauczyć się make-upu rozświetlającego, biznesowego lub smoky eyes.
Zapisy na Akademię Douglas są bezpłatne i odbywają się telefonicznie lub na miejscu, w wybranych Perfumeriach Douglas.


Kolejne na których byłam ostatnio, zorganizowała dla blogerek marka Artdeco, przedstawiła na nich swoją linię do makijażu HD.




Warsztaty prowadził uroczy Tomasz Kozak , który tryskał optymizmem i sypał informacjami jak z rękawa. To miłe, że zadał sobie trud zerknięcia na nasze blogi i poznania nas, to coś co nie zdarza się często.



Bez makijażu na twarzy nie lubię przeglądać się w tak mocno oświetlonych lustrach, ale po aplikacji nowego podkładu HD Artdeco i zabawie innymi kosmetykami tej marki, znowu wyglądałam jak swoja lepsza wersja ( wszak po to jest makijaż).





Zaciekawiła mnie ich baza pod podkład  i słynny kamuflaż .Tomek pokazał nam dobry sposób na jego aplikację. Kluczowe jest nabranie odrobiny, rozgrzanie w palcach, aż stanie się płynny i wklepanie  w skórę.




Przyznaję, że dzięki jego entuzjazmowi i ilości informacji na temat makijażu jakimi sypał, świetnie się bawiłam.

Myślę, że nawet takie małe warsztaty to dobry sposób, by się czegoś nauczyć lub przypomnieć sobie to co już wiemy i oczywiście dobrze się bawić w fajnym towarzystwie.


A wy byłyście kiedyś na warsztatach makijaowych, a może skończyłyście szkołę dla wizażystów?

23 komentarze:

  1. Nie chodzę na warsztaty, szkoły dla wizażystów również nie skończyłam. Nie maluję nikogo w celach zarobkowych, więc czerpanie wiedzy z filmików na YouTube mi wystarcza ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. swietna sprawa taie warsztaty...ciekawa jestem czy są organizowane takie w mojej okolicy

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubiłam bardzo takie warsztaty w Douglasie i z chęcią w nich uczestniczyłam. Mnie kiedyś kosmetyczka (jakieś 10lat już będzie) zdradziła ten sekret z prawidłowym nakładaniem kamuflażu Artdeco. Uwielbiam zresztą ten produkt już bardzo długo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam jakiś czas temu na Douglasowych warsztatach z marką Armani. I uważam, że jest to bardzo fajna opcja. Makijaż obecnie jest dla wielu z nas codziennością, tylko, że nikt nas go nie uczył. Po latach faktycznie dochodzimy do jakiejś wprawy, ale są np. kolory na które nie odważyłyśmy się nigdy, dlaczego? W sumie nie wiadomo. I dopiero spotkanie z profesjonalistą i informacje uzyskane od niego pozwalają spojrzeć na własny makijaż inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam szczerze, ze jeszcze nie byłam nażadnych warsztatach makijażowych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie wystarczają blogi i youtube, czyli internet ogólnie. Nie mogę powiedzieć, że jestem mistrzynią makijażu, ale maluję wyłącznie siebie i moim zdaniem opanowałam to w niezłym stopniu ;) Warsztaty Douglas widziałam, ale bardzo mi się nie podobała ich forma w centrach handlowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie warsztaty to świetny sposób na wypróbowanie nowych produktów, sprawdzenie jak sie zachowują na naszej twarzy i jest to szansa na poznanie nowych technik, trików oraz dobra zabawa

    OdpowiedzUsuń
  8. Na warsztatach nigdy nie byłam, ale skończyłam kurs makijażu I i II stopnia - szczerze mówiąc nie dowiedziałam się niczego nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajna sprawa :-) Zawsze to jakieś nowe doświadczenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety na takich warsztatach nie byłam, ukończyłam roczną szkołę wizażu, chociaż uważam, że o niebo więcej nauczyłam się po prostu malując siebie, innych jak najczęściej;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja chętnie uczestniczę we wszelakich warsztatach czy to makijażowych / stylizacji czy podnoszących moje kwalifikacje menedżerskie :) Oczywiście nie zawsze mam czas i pieniądze, ale staram się przynajmniej raz w miesiącu gdzieś być i czegoś nowego się nauczyć. Dzięki temu czuję się lepiej i jestem pewniejsza siebie np. jak maluję klientki bo wiem, że jestem na bieżąco z trendami, kosmetykami i technikami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem całkowitym samoukiem, jeśli chodzi o makijaż. Nie wiem, czy zdecydowałabym się wybrać na tego typu zajęcia. No, może z czystej ciekawości... Kiedyś byłam świadkiem 'lekcji' w salonie Inglota. Mądrości w stylu 'brązowych oczu nie wolno podkreślać brązowymi cieniami' odrzucają mnie na samym wstępie.
    Makijaż to sztuka, a sztuki nie powinno się ograniczać. W sztuce dąży się do perfekcji, a perfekcję można osiągnąć jedynie przez praktykę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, że ktoś gdzieś czegoś potrafi nowego nauczyć, a przy okazji można zapoznać się z nowymi i ciekawymi produktami:) Ja studiowałam kosmetologię i mieliśmy zajęcia z wizażu, ale żebym się czegoś nowego nauczyła to nie powiem...

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie byłam na warsztatach makijażowych, ale chętnie bym się wybrała ;) Myśl o szkole czasem mi przeleci przez myśl, jednak ostatecznie dochodzę do wniosku, że to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Moim zdaniem warto iść na interesujące nas warsztaty (nie tylko makijażowe) jeśli prowadzi je kompetentna osoba, która chętnie dzieli się wiedzą i dobrze ją przekazuje. Inaczej szkoda czasu i nierzadko również pieniędzy :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo chetnie poszlabym na takie warsztaty, mialam isc do MACa ale w koncu stwierdzilam, ze chce sam makijaz i taka masakre jak mi zrobili na twarzy to wstyd/na blogu gdzies jest fota/

    OdpowiedzUsuń
  17. W sumie czemu nie, tylko fajnie by bylo, żeby faktycznie na takich warsztatach udzielali przydatnych inf i ciekawostek o ktorych człowiek nie ma pojecia:P

    OdpowiedzUsuń
  18. Ha, wiedzy nigdy za mało! Asieńko napisz coś więcej o podkładzie kamuflażu! Jestem mega ciekawa :)

    Milena

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie byłam na takich warsztatach, trzeba by się kiedyś zmobilizować i wybrać, fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie byłam, no chyba że z Avonu i wyniosłam to samo co przyniosłam, czyli nic nowego. :) Marzą mi się takie warsztaty. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja jestem make up'ową minimalistką z wyboru;D Chętnie bym się jednak czegoś nauczyła.

    OdpowiedzUsuń
  22. ja niestety nie miałam okazji ale bardzo mi się marzy ;p)

    OdpowiedzUsuń

Porozmawiajmy:)