Copyrights @ Journal 2014 - Designed By Templateism - SEO Plugin by MyBloggerLab

Konik morski migotliwy. Cień Wibo.

Share
Mam nadzieję, że pokazywanie cieni jeszcze wam się nie znudziło. Dopiero co pisałam o upolowanych na wyprzedaży ślicznotkach z Catrice, a tu kolejne perełka. I to za 7 złotych. Tak, tak tylko tyle kosztował ten cień.

Czytając blogi wypatrzyłam go u jednej  z dziewczyn( niestety nie pamiętam u kogo). Wibo to marka, której dobrze nie znam. Miałam kiedyś ich serię z różanymi kształtami i to chyba było wszystko. Wiem , że wiele osób ją lubi. Szczerze mówiąc w tej cenie można sobie eksperymentować i testować kolory.

Cień kupiłam w Rossmannie. Nie podobało mi się to , że nie było do niego testerów i nie mogłam zobaczyć jak kolor radzi sobie na skórze, ale postanowiłam go kupić i nie żałuję.

Opakowanie zwyczajne, całkiem solidne. Cień ma wytłoczonego konika morskiego, a pokrywka nawiązuje do marynarskich klimatów. Z tyłu opis: holograficzne cienie do powiek Wibo Lovely nr 1.

A teraz pora na kolor. Cień jest  na pierwszy rzut oka jest brązowy z odrobiną różu i złota. Naniesiony na powiekę ( koniecznie na bazę pod cienie ) ożywa. Rozprowadza się gładko, jest średnio napigmentowany, dość miękki.



Kolor pod wpływem światła mieni się, jest niejednoznaczny, tak jak lubiany przez nas 410- C'mon Chameleon od Catrice. Migoce złoto, różowo, beżowo, a nawet zielono. Bardzo ładny dzienniak za parę złotych.



Macie taki egzemplarz? Jak wam się podoba?


Jutro mam pewną niespodziankę. Zaglądajcie:)

34 komentarze:

  1. Uwielbiam ten cień, świetnie się mieni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja wole chyba maty ;-) ale z wibo uwielbiam lakiery!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też lubię maty, ale jakoś mnie postarzają ostatnio, szukam takich cieni które ładnie odbijają światło

      Usuń
  3. Uwielbiam go, ale gdzieś mi zaginął niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też go mam i to najpiękniejszy cień w mojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mój kolor ;) wolę cienie essence ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny, na zdjęciu ze swatchem przypomina Patinę Mac'a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym pomyślałam patrząc na zdjęcie ^^

      Usuń
  7. Bardzo ładny cień :) Nie widziałam go jeszcze nigdzie :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupilas go niedawno?
    Tez go wypatrzylam na jakims blogu i bylam juz w 3 rossmannach i nie bylo go a bardzo go chce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupiłam go jakiś tydzień temu, było ich sporo

      Usuń
  9. W takim razie bede dalej zwiedzac rossmanny w ich poszukiwaniu :)
    To nie jest jakas kolekscja limitowana, orientujesz sie moze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego nie wiem. Ja swój znalazłam w tym rossmannie na przeciw Smyka w Warszawie

      Usuń
  10. Dzieki! Ja tez z Warszawy wiec ta informacja bardzo mi sie przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba się na niego skuszę, bo uwielbiam takie cienie-kameleony :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy, może kupię....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  13. boski! przepadam za matowymi cieniami ale ten jest świetny! zawsze miałam chrapkę na nie ale kurcze nigdy się nie skusiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy kolorek, niestety z Vibo nie mam żadnych odcieni, ale nic do stracenia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uuu, tego chyba dokupię, śliczny jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten spodobał mi się najbardziej, ale ten Twój też niczego sobie:)

      Usuń
  16. Naprawdę jest interesujący, pięknie się mieni :)

    OdpowiedzUsuń
  17. gdy ujrzałam pierwsze zdjęcie, pomyślałam sobie "nie ma się czym zachwycać". Ale, roztarty na twojej dłoni wygląda świetnie. Czy to limitowana edycja?

    OdpowiedzUsuń
  18. Baaardzo ładny odcień, sama go chętnie wypróbuję :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Oo, zaciekawiłaś mnie nim. Też zbyt dobrze nie znam wibo, jak już tam zaglądam to tylko w stronę lakierów (raz na sto lat).

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładny! Jest strasznie podobny do mojego Inglota nr.419, tyle że Inglot jest mniej zmielony i bardziej intensywny. Ja często w sezonie jesień-zima nakładałam go na całą powiekę, do tego tusz i makijaż oka gotowy. :) Chyba z 3 razy użyłam go z jakimś innym cieniem. Bo solo jest tak piękny, że więcej nie trzeba.

    OdpowiedzUsuń

Porozmawiajmy:)