Copyrights @ Journal 2014 - Designed By Templateism - SEO Plugin by MyBloggerLab

,

Najlepsze pączki na świecie

Share

Tłusty czwartek. A jak tłusty czwartek to i pączki. Z tym pysznym, słodkim ciastem łączy mnie długi i namiętny romans. Uwielbiam je. Ale jestem wybredna, wszak pączek, pączkowi nierówny.
W Warszawie najlepsze ma podobno Blikle. Pamiętam długie minuty spędzone w zakręcającej ( jak prosto z PRL) kolejce w oczekiwaniu na wejście do cukierni. Zwykle gdy dochodziłam wreszcie pod drzwi pączki się kończyły i trzeba było odstać swoje zanim przywiozą nowe. Niestety z roku na rok pączki robią się coraz mniejsze i coraz droższe.

Jednak najlepsze pączki w życiu jadłam w małej miejscowości Drawno w pięknych okolicznościach przyrody Drawieńskiego Parku Narodowego. W wakacje spacerując po tej mieścinie,kierując się w stronę jeziora wiele razy widzieliśmy zadowolonych ludzi niosących całe palety pączków. Idąc ich śladem trafiliśmy do maleńkiej cukierni, która (uwaga) w połowie jest sklepem dla wędkarzy:)

Dowiedzieliśmy się, że mają tam słynne w całej okolicy i najpyszniejsze na świecie pączki. Och, co to są za pączki, to czysta poezja. Zgrabne. leciutkie, z jeszcze ciepłym toffi lub dżemem, smażone jak należy w smalcu. Idealne.

Łatwo przewidzieć ciąg dalszy tej historii. Pełne uzależnienie. Zamawiane telefonicznie ( bo za szybko znikają) setki pączków wypełniały nasze wakacje. I tak jest zawsze.

Tęsknię dziś za nimi.

A wy jakie lubicie najbardziej?

Jeśli szukacie przepisu na domowe pączki jest on TU

22 komentarze:

  1. o proszę, Drawieńskie pączki tak przypadły Ci do gustu? :) to moje rodzinne okolice, do Drawna mam jakieś 20 minut drogi :)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczęściaro, masz tak bliziutko:) Jestes moze z Choszczna?

      Usuń
    2. tak! :D jak na to wpadłaś? :D

      Usuń
    3. znam Choszczno i bardzo je lubię:)

      Usuń
    4. no proszę, jaki świat jest mały:)))

      Usuń
  2. ja nie lubię pączków... a jak już to z czekoladą lub adwokatem

    OdpowiedzUsuń
  3. ja pamiętam serowe oponki prosto z prodiża robione przez mamę z przepisu świętej pamięci sąsiadki ... mniam :) jakby nie było to taka odmiana pączka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znoszę pączków, są tłuste, ciężkie i obleśne jak dla mnie. jeżeli smażone na smalcu, to jeszcze obleśniejsze, bo jam wegetarianka ;) no i faworki też mnie nie kręcą. w ogóle ze słodyczy to tylko okazjonalnie czekolada. i jakieś wariacje na temat toffi.

    OdpowiedzUsuń
  5. moje ulubione to radycyjne w lukrze z rozanym nadzieniem- a kysz! cukier puder i nadzienie budyniowe/czekoladowe/ a kysz!!

    OdpowiedzUsuń
  6. blikle niestety przereklamowane,jadłam kilkukrotnie i niespecjalnie mi smakowały; za to najlepsze pączki robi moja mama z konfiturą z róży,pycha..:)

    OdpowiedzUsuń
  7. na szczęście nie przepadam za pączkami, więc tłusty czwartek aż tak nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam, symbolicznie zjadłam jednego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie wyjątkowo nie pączkowo, a sernikowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała sernikowo, bo sernik uwielbiam namiętnie i bezgranicznie. A pączki lubię domowe, ale takie, których nie muszę piec. :)

      Usuń
  10. Lubię pączki, ale sporadycznie :) Najbardziej smakują mi takie olukrzone, z marmoladą z dzikiej róży. Om nom nom!

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię pączki, w Częstochowie najlepsze są te od Kitalów, klasyczne z nadzieniem różanym :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja dzisiaj sprzedałam 600 pączków i już nie mogę na nie patrzeć :) no ale zjadłam tylko 1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przeszłam na dietę parę dni przed tłustym czwartkiem i cały dzień odmawiałam sobie tej przyjemności, jednak złośliwość rzeczy (pączków) martwych narzeczony przyniósł mi wielkiego pączka o 23.00 jak wrócił z pracy :( i po diecie

    OdpowiedzUsuń

Porozmawiajmy:)