Ale ponieważ kiedyś udało mi się urwać uszy w boskiej torbie z Kazara ( która była prezentem)
bo nosiłam w niej całe moje życie , ograniczam ciężary w kolejnych torebkach.
Najbardziej lubię te z długim paskiem, do noszenia na skos. Łatwiej tak mi poruszać się komunikacją miejską, tachając zwykle dodatkowe rzeczy w ręku.
Oto co wyjęłam z mojej torebki.

1. Puder MAC .
2. Balsam Figs&Rouge. Balsam ratunkowy na suche miejsca, dłonie, usta, pod oczy itp. Przeczytacie o nim TU .
3. Sztyft do ust Korres SPF 15. Piękne opakowanie zero mineral oil, parabenów i innych takich. Bardzo go lubię.
4. Zamiast szminki i błyszczyka 2 w 1 YSL Gloss Volupte mój ulubieniec. Już mi się niestety kończy.
5.Perfumetka w groszki z Sephory by nie targać ciężkiego flakonu. Teraz mieszka w niej D&G 14 La Temperance. Smakowity idealny na zimę do tych wszystkich swetrów i szalików. Znajdziecie go TU
6. Gwizdek
7.Portfel. Koniecznie czerwony , bo to podobno przyciąga pieniądze:)
8.Kalendarz i notatnik w skórzanej oprawie. Dostałam go kiedyś od taty, wymieniam tylko co roku wkład z kalendarzem.
9. Chusteczki
10. Mini kosmetyczka.
11. Tabletki przeciwbólowe
12.Krople nawilżające do oczu.
13. Pilniczek.
14. Mój ukochany mp3, słucham w kółko ok 10 piosenek, a mam ich całą masę:)
15. Bilet miesięczny
Okazyjnie lądują tam książki, batoniki, gumy do żucia, paragony ze sklepów, krem do rąk, czapka, aparat i drobne zakupy. ale staram się ograniczać:)
Kto ma ochotę niech taga zrobi, zapraszam:)
