Copyrights @ Journal 2014 - Designed By Templateism - SEO Plugin by MyBloggerLab

Gorąca piątka listopada. Taki jakby haul

Share
Miałam dziś trochę wolnego czau który przeznaczyłam na porządki w kosmetykach. Poprzecierałam paletki, uprałam pędzle, poukładałam lakiery. I kiedy tak przyjemnie spędzałam czas wymyśliłam temat tego posta.

Gorąca piątka. Pięć produktów, które ostatnio bardzo mi się spodobały i które chciałabym wam polecić.





Na pierwszy ogień idzie lakier. Lakierów Sally Hansen nie używałam już od dawna. Zawsze lubiłam top coat tej firmy, ten Diamond hard. Teraz zakochałam się w lakierze który stał sobie w koszyku na lakiery i smętnie czekał na swoją kolej. Jak mogłam go przegapić?

Sally Hansen  Complete Salon Manicure. Jedna buteleczka w a niej aż 5 preparatów, W jednej buteleczce firma Sally Hansen stworzyła kombinację pięciu preparatów: bazy, utwardzacza, odżywki wzmacniającej, lakieru i utrwalacza.  Zawiera technologię `Vital Care` nawilżającą płytkę paznokcia przez co jest ona bardziej elastyczna i odporna na łamanie. Związki minerałów botanicznych i sylikon uelastyczniają i uodparniają paznokcie na odpryski, rozdwajanie i łamanie.

Ma wytrzymywać na paznokciach aż 10 dni. Na moich trudnych, miękkich i łamliwych pazurach siedzi sobie 4 dni bez ani jednej skazy. Niesamowity. Do tego ma bardzo wygodny, płaski pędzelek , którym łatwo rozprowadza się lakier. Nie robi smug , pięknie kryje. Jedna warstwa wygląda dobrze, a dwie doskonale.
Mam śliczny czekoladowy kolor nr 635 Bittersweet.

cena 45 zł








Nr 2 to szminka, która znalazła się w wielu postach pokazujących wyprzedażowe łupy z Rossmanna.
Delikatna, odżywcza, jedwabista pomadka o pięknym poślizgu i  mokrym, półtransparentnym kolorze w wyjątkowym odcieniu

Dzięki olejowo-kremowej konsystencji, szminka jest bardzo delikatna, a usta zachowują swoją naturalną fakturę. W unikalnej recepturze użyto 2 razy mniej wosków niż w klasycznej pomadce i lekki olejek połyskujący oraz masło jojoba. To te cechy sprawiają, że Rouge Caresse to połączenie szminki, błyszczyka i balsamu do ust, o pięknych kolorach, mokrym połysku i komforcie noszenia. To idealna pomadka dla tych kobiet, które do tej pory nie lubiły szminek, ta jest zupełnie inna. Dobrze nawilża i jest bardzo delikatna, przy nakładaniu na usta jest lekko mokra jak dobry balsam do ust.
Błyszczy się jak błyszczyk w sztyfcie, przypomina  balsamy koloryzujące  z tym, że to jednak bardziej szminka, kolor widać i dobrze się nosi. Wygładza wargi, nie podkreśla skórek i zmarszczek na ustach. Usta są pełne, gładkie i mają ładny, naturalny kolor. Można jej użyć nawet gdy nie ma lusterka pod ręką

cena 43 zł





Krem pod oczy Olay Total Effects 7 in one z dodatkiem korektora Max Factor. Zaciekawił mnie od pierwszej chwili. Kosmetyk pod oczy, który pielęgnuje i zdobi? Jestem za, oszczędzam czas rano, a to już naprawdę coś:) . Pomaga zwalczać 7 objawów starzenia się skóry. Młodziej wyglądająca skóra i poprawiony koloryt cery. Dzięki technologii Skin Adapt dostosowuje się kolorystycznie do naturalnego odcienia skóry. Lekki krem o wyglądzie podkładu. Ładnie nawilża, szybko się wchłania, wyrównuje delikatnie kolor pod oczami, rozświetla i wygładza. Nie kryje mocno, ale oczy wyglądają na bardziej wypoczęte. Fajny na te dni, gdy nie ma się ochoty na makijaż.

cena ok 51 zł 





Cień MAC z rozchwytywanej kolekcji Glamour Daze, kolor Ready to party. Świetlisty, metalicznie lśniący delikatny róż z kroplą fioletu, inaczej mówiąc jasny lila-róż. Idealny na te dni gdy jesteśmy zmęczone, bo bardzo ładnie rozjaśnia, odmładza i dodaje świeżości makijażowi oka. Boski w zestawieniu z mocną, czarną krechą. Efekt makijażu z lat 50tych zapewniony.

cena 82 zł






Ostatni kosmetyk to najnowszy podkład z rodziny Max Factor Facefinity All day flawless . Słynne już 3 w 1. Zgarnia dobre opinie, co mnie nie dziwi, zawsze miałam słabość do podkładów Max Factor.  Podkład w którego skład wchodzi baza, fluid i korektor, tworzy oddychający, nienaganny i naturalnie wyglądając makijaż. jednocześnie umożliwia jej oddychanie. Polimery zawarte w podkładzie zapewniają trwałość makijażu oraz niwelują konieczność nanoszenia poprawek w ciągu dnia. Ma lekką, półpłynną konsystencję, daje średnie krycie, stopniowalne w kierunku mocnego. Potrzebuje chwili by zlać się z kolorem cery i staje się niewidzialny. Ale sprawdzi się na gładkiej, dobrze nawilżonej skórze. Daje półmatowe wykończenie i długo się trzyma na twarzy.



cena 59,90




To moja gorąca piątka listopadowa, a jaka jest wasza?

48 komentarze:

  1. oj cień wygląda fenomenalnie i ten podkład ten podkład tez kuszący.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli połączyłaś przyjemne z pożytecznym :D Mi strasznie podoba się szminka i jestem zaciekawiona tym kremem pod oczy z dodatkiem korektora :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też skusiłam się na ten podkład ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lakier jak dla mnie trochę za ciemny, wolę jaśniejsze brązy

    OdpowiedzUsuń
  5. Szminkę też mam i uwielbiam :) Gdybym miała przypływ funduszy to na pewno dokupiłabym sobie jeszcze kolor 103. Podkład jest bardzo ciekawy i chciałabym go wypróbować ;)Cieć i lakier mają piękne kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam Facefinity od piątku & jak na razie jestem na tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. też kupiłam ten podkład i póki co jestem zachwycona. musiałam wziąć najciemniejszy odcień, w rossie w testerze wydawał się być ok, ale w domu okazał się być pomarańczowy! na szczęście zlał się idealnie.
    najbardziej mnie zachwyciło super wygładzenie- jak nie moja skóra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie też większość była za jasna, nie mogłam się zdecydować

      Usuń
  8. Ciekawa jestem tego fluidu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zainteresował mnie krem-korektor pod oczy. Nigdzie go nie widziałam.
    Cień jest zjawiskowy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten podkład MF kusi mnie...

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna szminka! Jaki to odcień?

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie pani w Douglasie bardzo przekonywała to 3in1 MaxFactora, ale boję się, że jak będę miała krostki to się nie sprawdzi i nie pokryje ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na krostki to jest korektor, nie warto robić mocnego krycia podkladem

      Usuń
  13. ciekawa piątka, mnie się bardzo podoba cień:) lakier może być, a podkład chętnie bym wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rouge Caresse też u mnie króluje w listopadowym okresie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. tak tak Max factor 3 in 1 to definitywnie mój ulubieniec

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja kupiłam ten podkład na promocji w Rossmannie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię u Ciebie cień MAC oraz lakier SH :) Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię brązowe lakiery do paznokci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, ogólnie wszystkie ciemne i mrrroczne

      Usuń
    2. Jesienią tez lubię taki klimat :)

      Usuń
  19. poszłam do Rossa z silnym postanowieniem zakupu szminki z tej serii i nie umiałam się przełamać. Póki co zostaję przy Chubby Stick Clinique. Właściwie to nie zostaje a brnę do przodu bo kupiłam kolejną;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz, mi Chubby zupełnie nie leży, a ta jest teraz taka tania, kuszę:)

      Usuń
  20. podkład bardzo mnie kusi:) ale na razie mam zapas podkładów.

    OdpowiedzUsuń
  21. ceny kosmos wiec jak dla mnie te kosmetyki nie wchodzą w grę niestety;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja poluję na wyprzedażach i promocjach, wtedy nie jest tak źle:)

      Usuń
  22. cień z maca ma świetny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Podkład może być interesujący, ale niestety obecnie mam dwa...

    OdpowiedzUsuń
  24. ale mnie teraz zaciekawiłaś tym podkładem... ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. ogladalam dzis ta szminke z pol godziny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja dziś zabrałam się za porządki w szufladach i pędzlach :)
    przyjemna ta Twoja piąteczka! :) znam z nich tylko cień MACowy, choć przygarnęłam inny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Śliczny ten cień z Maca :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Testowałam ten podkład, ale w końcu się nie skusiłam. Pewnie będę tego żałować jak już skończy się promocja w rossmannie ;P

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam lakiery Sally Hansen! a cień z Maca jest boski *.*

    OdpowiedzUsuń
  30. szminka i lakier swietne kolorki maja :) a na ten podklad z max factor mam ochote musze go kupic :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Podałabyś nr tej szminki?
    Ja mam dating coral, kolor delikatny, ale i takie się przydają. Bardzo lubię formułę tej szminki.

    OdpowiedzUsuń
  32. kusi mnie Max Factor Facefinity All day flawless ale mam dwa inne podklady i narazie mi nie wolno :)

    OdpowiedzUsuń

Porozmawiajmy:)