Copyrights @ Journal 2014 - Designed By Templateism - SEO Plugin by MyBloggerLab

Lakierowe dylematy. Duże kontra małe

Share
Zwykle najbardziej lubię, gdy moje ulubione kosmetyki są dostępne w jak największych pojemnościach.

Wiadomo, że wtedy starczą na dłużej i zakup wychodzi taniej.

 Jest tylko jeden wyjątek od tej zasady - mini lakiery do paznokci.

Moja koleżanka, szczęśliwa posiadaczka pięknych dłoni prawdziwej  damy i nienagannych paznokci, na widok ładnego lakieru do paznokci w buteleczce o normalnej pojemności wzdycha z niechęcią: czemu on jest tak duży.

I rzeczywiście jak wiele z was, mam sporą kolekcję lakierów w ulubionych kolorach, czasami  mi zasychają lub gęstnieją , bo nie sposób zużyć takich pojemności. Aż się serce ściska na takie marnotrawstwo, prawda?

Dlatego lubię mini lakiery, małe flakoniki z ulubionych marek. Mogę wtedy pozwolić sobie na kolorystyczne eksperymenty, nie mając wyrzutów sumienia, że jadowicie różowy lakier użyty latem, zaschnie zapomniany.

Mini lakiery pozwalają też wypróbować markę  i rodzaj lakieru przed zakupem dużej pojemności.

Po za tym zajmują mało miejsca w kosmetyczce, więc są idealnym towarzyszem urlopów i weekendowych wypadów.

W swojej ofercie ma je wiele  marek, ale ja  bardzo lubię te z :




Orly  Purple crush różowo-fioletowy, żółty Lemonade, jadowity róż Hottie, pomarańcza  Holla, truskawkowo-śmietankowy  PixyStix, mleczno-morski Green with envy


Vipera  Bambini nr 24 pomarańczowy , 44  blady niebieski ,46 miętowy, 38 wrzosowy


Max Factor Max  Effect Mini beżowo-kakawy nr 26 Capuccino, nr 38 fioletowy  Purple Haze


Yves Rocher porzeczkowo czerwony nr 31 Rouge groseille, ciemno -turkusowy nr 31 Vert canard



Art deco nr 412



Sephora jadowita zieleń lime coctail.( To ich standardowa wielkość)




A co wy sądzicie o takich miniaturkach? Lubicie je?

36 komentarze:

  1. nie używałam nigdy tych lakierów z orly :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miniaturki są super:) zawsze chętnie kupuję, bo wiem, że je zużyję. Te o normalnych pojemnościach najczęściej z połową lakieru trafiają do kosza...

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam mini lakiery, zawsze przy kupnie takiego przewija sie mysl ze wykończę go do dna, a kupując dużą pojemność wiem, że pewnie nawet w połowie go nie wykorzystam :(

    OdpowiedzUsuń
  4. A dla mnie idealna pojemność lakieru to 7-8ml :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bardzo lubię miniaturki lakierów ponieważ bardzo rzadko maluję paznokcie ;)
    Z tych firm co podobałaś nie miałam orly i MF a z pozostałych zaskoczyły mnie lakiery Vipery - są bardzo trwałe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. powiem szczerze, że w mojej kolekcji nigdy chyba jeszcze nie było mini lakierów. no może jeden - bezbarwny ze srebrnymi serduszkami, z którego wybierałam serduszka i ręcznie przyklejałam je na kolorowy lakier. nie mam co do nich zdania, zawsze wydaje mi się, że na pojemność jaką mają są zbyt drogie..
    dołączam do obserwatorów, pozdrawiam!!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. miniaturki są super, nic się nie marnuje można wykorzystać na full :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam podobne odczucia. Jeśli chodzi o wszelkie możliwe beże na paznokciach, to wielkość nie ma znaczenia, ale jeśli chcę czasem zaszaleć i użyć np. zielonego, o wiele bardziej wolę te mini;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miniaturki lakierów to świetne rozwiązanie dla lakieromaniaczek :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj co ja bym dała, żeby mieć te lakiery, których rzadko używam, w małych pojemnościach :] I więcej miejsca, i mniejsze wyrzuty sumienia ;)

    Muszę się skusić na jakieś lakiery z Max Factor, ten cappucino jest piękny, no i kusi mnie też słynny Fantasy Fire :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię miniatury i najchętniej kupowałabym tylko takie pojemności... Jedyny wyjątek stanowi marka Chanel, w szybkim tempie zużywam ich lakiery, a te najładniejsze kolory są zazwyczaj limitowane. W tym jednym przypadku pozostałabym przy większym rozmiarze :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja wolę duże. Miniaturkami ciężko mi się operuje.

    OdpowiedzUsuń
  13. Też lubię miniaturki. Zwłaszcza, że pazury maluję rzadko, w życiu nie zużyję lakieru do paznokci, a bardzo lubię je zbierać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również wolałabym żeby więcej firm oferowało lakiery o mniejszych pojemnościach, np. Inglot - rzadko maluję paznokcie, dlatego po prostu szkoda mi pieniędzy :), bo zapewne i tak nie zdążę zużyć przed terminem ważności takiego 'opakowania' ;p.

    OdpowiedzUsuń
  15. o tak tak:) miniaturki to bardzo dobry pomysl. paznokcie maluje rzadko ale kolorow mam sporo. juz wiele wyladowalo w koszu bo nie zdazylam zuzyc. ostatnio wypatrzylam ze Lakiery L'oreal maja miniaturki.

    OdpowiedzUsuń
  16. także wolę miniaturki, jestem wtedy pewna że choć do połowy zużyję :))) lakiery po naście mililitrów u mnie po czasie zasychają, gęstnieją i niestety lądują w koszu, prawie nietknięte :PPP

    OdpowiedzUsuń
  17. Miniaturki są świetne, bo nie ma nic gorszego jak wyrzucanie starego lakieru, który użyło się raz. Czasami jednak standardowe wielkości lakierów są jakościowo lepsze od ich mniejszych odpowiedników, np u OPI, mini wersje są o milion razy gorsze i jakbym miała się tym sugerować to bym skreśliła markę OPI na zawsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm a ja mam z OPI wyłącznie miniaturki... czyli duże są JESZCZE lepsze?

      Usuń
    2. Moim zdaniem duże OPI są lepsze tylko z jednego (niemniej istotnego) powodu - PĘDZELEK! Mini pędzelki sprawiły, że nigdy więcej - po zakupie czteropaku kolekcji Touring America - nie kupię miniaturek OPI.

      Nie da się po prostu tym normalnie operować. Nie ma porównania z pełnowymiarowym pędzlem.

      Jeśli chodzi o sam lakier, to śmiem twierdzić, że tu różnicy nie ma :)

      Usuń
  18. Ja tez wolę miniaturki- gdyby byla taka mozliwość to tylko je by kupowalam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. gdyby miniaturki miala kazda z firm, tylko je bym kupowala, ale moim zdaniem zadna sobie na to nie pozwoli, poniewaz ceny tez musialyby isc w dol, a to juz jest strata dla firmy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam, na mini zarabia się w sumie więcej bo mają o wiele mniejszą pojemność (np. 1/4 dużej butelki) a cena jest już np. tylko 30% mniejsza. Nie opłaca się, do tego małe lakiery statystycznie szybciej gęstnieją i tak niż duże, nie pamiętam kiedy rozcieńczałam duży lakier a małe i owszem.

      Usuń
  20. Ja też wolę mniejsze buteleczki i od jakiegoś czasu staram się kupować tylko takie.

    OdpowiedzUsuń
  21. też jestem takiego zdania, śliczne masz te kolorki doprawdy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. jestem jak najbardziej za miniaturkami, mogę Ci polecić MIYO dropsy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. małe lakiery są fajne, bo można bez większych skrupułów mieć ich więcej ;) ale czemu często pędzelki w nich są inne niż w tych pełnowymiarowych? :( o buu

    OdpowiedzUsuń
  24. ja bardzo lubię, nigdy nie zużywam dużych :/ a kolorów lubię mieć dużo. tylko właśnie - te pędzelki :/

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla mnie zdecydowanie wszystkie lakiery mają za duże pojemności. Rzadko maluję paznokcie, więc użyję lakieru kilka razy i muszę wyrzucić, a szkoda tak marnotrawić i produkt i pieniądze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Lakiery jak najbardziej MINI byle by pędzelek w nich był MAXI :)

    OdpowiedzUsuń
  27. e tam, rozcienczalnik do lakierów i nic się nie wyrzuca :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja lubię tylko mimi lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  29. fakt duze buteleczki czesto sie jednak marnuja, ale dla mnie jakos bez roznicy mam i mniejsze wersje i wieksze ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Poza moją uwagą dotyczącą wielkości pędzelków w lakierach OPI, powiem jeszcze tak: często zmieniam kolory paznokci i jestem na dobrej drodze do zużycia kilku lakierów do końca, co kiedyś wydawało mi się niemożliwe :) W takiej sytuacji kupowanie miniaturek mija się z celem. Jednak do testów i podróży bez porównania lepiej jest zaopatrzyć się w małą wersję.

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetne! Zapraszam Cię na mojego bloga:
    http://mystylemyeveryday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam jeden, nie pamiętam jakiej firmy. Zasechł w tempie ekspresowym :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Coraz częściej czytam właśnie o tym, że dziewczyny wolą małe pojemności lakierów. Ja jednak jestem bardziej przekonana do większych pojemności :)

    OdpowiedzUsuń

Porozmawiajmy:)