Copyrights @ Journal 2014 - Designed By Templateism - SEO Plugin by MyBloggerLab

Sonda- błyszczyk czy szminka ?

Share
Umalowane usta przyciągają wzrok. Czasami czerwona szminka starannie nałożona na usta wystarczy za cały makijaż, a błyszczyk dodaje twarzy blasku i świeżości. Ostatnio bardziej popularne były właśnie błyszczyki. Jest ich ogromny wybór , ja sama mam 2 w torebce kilka przed lustrem w przedpokoju i jeszcze kilka w łazience, jeden w kieszeni ulubionej marynarki. Łatwo jej aplikować, czy się stoi w korku czy jedzie windą ( gdy jedziemy same:) . Szminka wymaga więcej zachodu. Zwłaszcza taka kryjąca, w mocniejszym kolorze. Bardzo przydaje się do niej konturówka i pędzelek, ale efekt bywa spektakularny. Te lżejsze, jasne można nałożyć szybciej i rozetrzeć palcem. Po za tym, są też szminki przypominające lekkość błyszczyków i błyszczyki jak szminki w płynie. Nic tylko wybierać, przebierać. Pamiętajmy tylko, że kolory ciemne dodają lat i zmniejszają, więc wąskie usta lepiej wyglądają w jasnych kolorach i z choć odrobiną błysku po środku. A wysuszone usta najpierw warto pomasować chwilę szczoteczką i nałożyć balsam albo krem z witaminą A, a potem malować. Bo suche skorki pokryte kolorem nie wyglądają dobrze.
A co wy wolicie błyszczyk czy szminkę?





vs














W błyszczykach nie lubię jak przyklejają się do nich włosy rozwiane wiatrem, a w szminkach to, że zawsze zjadam kolor. Ale i tak ich używam, bo nie ma to jak umalowane usta.

46 komentarze:

  1. Lubie i szminki i błyszczyki. A najlepiej 2w1 :D.

    Szminki- głównie za pigmentację
    Błyszczyki- łatwość aplikacji i lżejsza konsystencja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście , że szminka.
    Nie wybrażam sobie dnia bez jej użycia. Błyszczyków nie lubię ze względu na konsystencję.



    zmalownalala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. lubie pełne połączenie szminka+błyszczyk, jednak jeżeli mam wybrać to będzie to szminka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobiście wolę błyszczyki - fakt, przyklejające się włosy są dużym minusem, ale wydaje mi się, że błyszczyki lepiej pielęgnują moje usta i równomiernie z nich znikają. Szminki często się ważą na moich ustach :(

    OdpowiedzUsuń
  5. ja wolę błyszczyk ;)) lubię kiedy usta błyszczą i mam wrażenie, że się łatwiej aplikuje :D i nie obawiam się rpzynajmniej szminki na zębach

    OdpowiedzUsuń
  6. Na co dzień błyszczyk. Na większe wyjścia - szminka :D

    OdpowiedzUsuń
  7. hmm.. całkiem ciekawy, lubię Twoje posty:)


    zapraszam do siebie ;)!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ani to, ani to :) Flamastry do ust to moja nowa miłość!

    OdpowiedzUsuń
  9. szminki! też nienawidzę tego gdy włosy mi się przyklejają do ust ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię i pomadki i błyszczyki, ale zdecydowanie częściej używam tych drugich :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczerze mówiąc nie mogłabym się zdecydować- oba rodzaje kosmetyków podobaja mi się równie mocno :)

    Zapraszam serdecznie do mojego pierwszego rozdania- szczegóły u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zależnie od dnia.
    Błyszczki lubię za możliwość nakłądania ich na kredki do ust lub pomadki, zmieniając ich efekt na ustach. W sumie lubię wszystko czym można umalować usta.

    OdpowiedzUsuń
  13. Błyszczyki :D
    http://kosmetolook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. dla mnie to bez roznicy, i tak wszystko zjadam :D

    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja wolę błyszczyki, ale tez nie lubię jak włosy się przyklejają :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię co chwila poprawiać makijażu, więc wolę szminki (oczywiście te trwałe :P). Choć błyszczyki też są fajne i mam ich mnóstwo ;P.

    OdpowiedzUsuń
  17. Błyszczyk! Ale nie lepiuch.
    Albo szminka...i trochę błyszczyku dla błysku. Ale zdecydowanie błyszczyk.


    ♥ Mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  18. chyba błyszczyk, a najlepiej po prostu balsam do ust

    OdpowiedzUsuń
  19. W sumie to nie lubię używać ani tego, ani tego :) ale jak już miałabym wybrać to błyszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  20. lubię i jedne i drugie, ale częściej używam błyszczyków

    OdpowiedzUsuń
  21. wolę błyszczyki, chociaż ostatnio tez przekonuje się i do szminek :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja zdecydowanie wolę szminki. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szminka, szminka i jeszcze raz szminka!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak dla mnie błyszczyki mogłyby nie istnieć :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Błyszczyk! Tylko nie może śmierdzieć chemicznie i się kleić. Poza tym jest więcej radości w ich kupowaniu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja lubię dużo bardziej szminki, ale poprawianie ich co jakiś czas mnie denerwuje, dlatego nakładam szminkę i stopniowo dodaję błyszczyk - przejście jest naturalne i nie martwię się zdartym kolorem :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ostatnimi czasy wolę szminki ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja na co dzień maluję się bardzo dyskretnie, więc bezbarwny błyszczyk, ewentualnie, kiedy bardzo mi zależy, żeby dobrze wyglądać - pomadka w naturalnym kolorze dla podkreślenia kształtu ust. Przy szczególnych okazjach używam krwistoczerwonej szminki, ale zawsze jestem wtedy nieco spięta, bo zjedzona wygląda paskudnie.

    OdpowiedzUsuń

Porozmawiajmy:)