Co robię gdy za oknem szaro i zimno, gdy ma się lenia i paczkę kwaśnych żelków z Lidla? Oglądam seriale.
W TV nic nigdy nie ma, a jak coś jest, to przerywane półgodzinnymi reklamami lub o nieludzkich porach, więc w telewizji oglądam głównie tenis ( właśnie trwa Australian Open) i program kulinarny.
Telewizor służy mi przeważnie do oglądania ulubionych seriali i filmów i to gdy już mam je na DVD, bo czekanie tydzień na odcinek to nie dla mnie, jestem raczej fanką w stylu obejrzeć sezon w jeden dzień:)
Wyjątek to mój obecny nr 1 czyli Sherlock ( przerwa między sezonami to 3 lata, Sherlockowy Fandom to najcierpliwszy Fandom świata:)
Moje ulubione seriale to:
Przyjaciele, mam 10 serii na DVD, wracam do niego zawsze, rzucamy w domu tekstami z niego ilekroć pasuje to do sytuacji
Przystanek Alaska, szalałam za nim w liceum i tak mi zostało, mądry i uroczy ciut zakręcony
Sex w wielkim mieście, zawsze mogę to oglądać, zwykle leci gdzieś po nocy
Dom jedyny polski serial który lubię
Gra o tron przeczytałam książki, czekam na ostatni tom
Haven serial na podstawie mojego ulubieńca S. Kinga
True blood wiadomo, wampiry i boski Eric , też czytałam książki
Downtown Abbey jeden z najlepszych seriali ostatnich lat, uwielbiam retro klimaty a on jest tak staranny i tak pięknie filmowany
Sherlock , tu poziom zaangażowania dawno przekroczył u mnie punkt krytyczny.
Obejrzałam 3 sezony, czekam na Gwiazdkę 2014 na następny ( oby, oby)
zobaczcie koniecznie ten filmik, odlot Sherlockowy:)
Mój mąż mówi, że łatwo wpadam nałogi ( patrz kosmetyki, czekolada no i teraz Sherlock:) i coś w tym jest, nie tylko oglądam serial, jestem prawdziwą fanką, śledzę newsy, czytam tumblera ( blogi o Sherlocku), podglądam na Instagramie # Sherlock.
Mam objawy 15-latki zakochanej w idolu. Mi to nie przeszkadza:)
A wy szalejecie za jakimś serialem?










